Witam.
Czy któryś z forumowiczów jest w stanie pomóc mi w problemie nie uruchamiającej się wieży?
Zaczęło się od tego, że na wyjściu słuchawkowym pojawiło się brumienie. Temat olałem, bo i tak go nie używałem, ale może ma to jakiś związek.
Natomiast parę dni temu, przestał działać głośnik. Sprawdzilem podłączenie przewodów i stwierdzilem, że gniazdo głośnikowe przerywa. Zabrałem się za robotę. Wymontowałem płytę główną (inaczej nie mogłem dojść, gdzie są styki tego gniazda), odłączyłem z tej płyty taśmy, znalazłem styki gniazda, i rzeczywiście puściły luty. Więc podlutowałem, złożyłem wszystko do kupy. Podłączyłem taśmy, gdzie ich miejsce i... kiszka...
Wieża się nie włącza, wyświetlacz, podświetlenia i przyciski nie dają znaku życia. Jedynie cały czas kręci się silniczek magnetofonu...
Już sam nie wiem co robić.
Czy jest ktoś w stanie mnie nakierowac, co sprawdzić, co zrobić z tym fantem?
Pozdrawiam
Czy któryś z forumowiczów jest w stanie pomóc mi w problemie nie uruchamiającej się wieży?
Zaczęło się od tego, że na wyjściu słuchawkowym pojawiło się brumienie. Temat olałem, bo i tak go nie używałem, ale może ma to jakiś związek.
Natomiast parę dni temu, przestał działać głośnik. Sprawdzilem podłączenie przewodów i stwierdzilem, że gniazdo głośnikowe przerywa. Zabrałem się za robotę. Wymontowałem płytę główną (inaczej nie mogłem dojść, gdzie są styki tego gniazda), odłączyłem z tej płyty taśmy, znalazłem styki gniazda, i rzeczywiście puściły luty. Więc podlutowałem, złożyłem wszystko do kupy. Podłączyłem taśmy, gdzie ich miejsce i... kiszka...
Wieża się nie włącza, wyświetlacz, podświetlenia i przyciski nie dają znaku życia. Jedynie cały czas kręci się silniczek magnetofonu...
Już sam nie wiem co robić.
Czy jest ktoś w stanie mnie nakierowac, co sprawdzić, co zrobić z tym fantem?
Pozdrawiam