Witam, Zakupiłem na dniach nowy zasilacz, kartę graficzną geforce 1050 oraz nowy monitor, który ma dla niej odpowiednie wejścia.
Przedstawiam mój sprzęt:
System Windows 7 Home Premium
Procesor Intel Core i5-2500 CPU 3,30Ghz GHz x4
Ram RAM 8 gb GB
karta graficzna ASUS GeForce GTX 1050 Experience 2gb GB
zasilacz tacen mars mp600
płyta główna p8h61-mx
zakupiony monitor to LG 24MP67
Wcześniej posiadałem kartę graficzną geforce gtx 560 Ti, przed zainstalowaniem 1050 sterowników od poprzedniej grafiki nie odinstalowałem. Stara karta łączyła się z monitorem kablem d-sub, nowa 1050 poprzez HDMI.
Pierwsze uruchomienie na nowej karcie podpiętej przez HDMI wyglądało tak, że przez około minutę monitor żadnego obrazu nie łapał i zdołał go złapać dopiero na ekranie logowania do systemu. Moja rozdzielczość ekranu wynosiła wtedy 1366x768. Postanowiłem zająć się zmianą sterowników. Zainstalowałem z płyty sterowniki monitora i przeszedłem do karty graficznej.
Wyrzuciłem stare sterowniki od grafiki, rozdzielczość ekranu się przestawiła i komputer zawołał o ponowne uruchomienie. Gdy się wyłączył i zrestartował połączenia pomiędzy kartą a monitorem już nie było, tylko wiadomość na monitorze o braku sygnału i przejściu w tryb oszczędzania energii.
Pomyślałem, że coś odinstalowałem, więc ustawiłem wbiosie BIOS'ie kartę zintegrowaną jako główną, co pozwoliło mi uzyskać z niej obraz na monitorze przez kabel d-sub i z niej wgrałem wszystkie sterowniki do karty gf 1050 z płyty, które również zaktualizował internet. Wszystko powinno grać, kartę wykrywa w menedżerze urządzeń prawidłowo, jednak problem nadal występuje.
Nie wiem czy to ważne, ale gdy jestem podłączony pod kartę zintegrowaną i wchodzę w panel sterowania NVIDIA, to od razu się on wysypuje, tzn. z miejsca przestaje działać.
Tak to właśnie wygląda, ma ktoś jakiś pomysł, co może być nie tak?
Przedstawiam mój sprzęt:
System Windows 7 Home Premium
Procesor Intel Core i5-2500 CPU 3,30
karta graficzna ASUS GeForce GTX 1050 Experience 2
zasilacz tacen mars mp600
płyta główna p8h61-mx
zakupiony monitor to LG 24MP67
Wcześniej posiadałem kartę graficzną geforce gtx 560 Ti, przed zainstalowaniem 1050 sterowników od poprzedniej grafiki nie odinstalowałem. Stara karta łączyła się z monitorem kablem d-sub, nowa 1050 poprzez HDMI.
Pierwsze uruchomienie na nowej karcie podpiętej przez HDMI wyglądało tak, że przez około minutę monitor żadnego obrazu nie łapał i zdołał go złapać dopiero na ekranie logowania do systemu. Moja rozdzielczość ekranu wynosiła wtedy 1366x768. Postanowiłem zająć się zmianą sterowników. Zainstalowałem z płyty sterowniki monitora i przeszedłem do karty graficznej.
Wyrzuciłem stare sterowniki od grafiki, rozdzielczość ekranu się przestawiła i komputer zawołał o ponowne uruchomienie. Gdy się wyłączył i zrestartował połączenia pomiędzy kartą a monitorem już nie było, tylko wiadomość na monitorze o braku sygnału i przejściu w tryb oszczędzania energii.
Pomyślałem, że coś odinstalowałem, więc ustawiłem w
Nie wiem czy to ważne, ale gdy jestem podłączony pod kartę zintegrowaną i wchodzę w panel sterowania NVIDIA, to od razu się on wysypuje, tzn. z miejsca przestaje działać.
Tak to właśnie wygląda, ma ktoś jakiś pomysł, co może być nie tak?