Witam!
Silnik nie chce prawidłowo pracować (typ M501), przeszedł malutki remoncik: regeneracja wału, wymiana wszystkich łożysk, uszczelniczy itd, jednak nie robilem szlifu. Zapłon jest OK, elektroniczny, nic nie grzebane, pare lat temu wymieniana cewka WN i moduł.
Oryginalny gażnik to 16N3-6. Na ssaniu silnik zapala bez najmiejszych problemów, ale jak je wyłącze to zaraz gaśnie, nie wyłącze pochodzi chwile i dechnie. Z gazem jest ciekawiej. Zapalam na ssaniu, dodaje gazu i wyłączam ssanie. Silnik ledwo co wchodzi na obroty średnie i na takich praktycznie tylko chce pracować. Gdy puszcze gaz automatycznie gaśnie; dodam, obroty minimalnie sie zwiekszają, silnik zaczyna sie dławić i przerywać. Stawiam tylko i wyłacznie na gaźnik ponieważ podmieniłem fabryczny na jakiegos Binga od glebogryzarki albo kosiarki. Silnik zapalał od kopa, trzymał niskie obroty, ładnie wchodził na średnie. Jednak był to gaźnik od wieszjej pojemności, gdyż strasznie dymił i zalewał silnik na wysokich obrotach. Wiec jestem zmuszony powrócić do starego.
Mam w gaźniku nasępujące dysze:
główna - 70
biegu jałowego - 40
rozruchowa - 60
Czy tak powinno być?
Jeżeli ktoś miał podobny problem lub wie co to może być, prosze o jakąkolwiek pomoc. Z góry dziękuje.
Silnik nie chce prawidłowo pracować (typ M501), przeszedł malutki remoncik: regeneracja wału, wymiana wszystkich łożysk, uszczelniczy itd, jednak nie robilem szlifu. Zapłon jest OK, elektroniczny, nic nie grzebane, pare lat temu wymieniana cewka WN i moduł.
Oryginalny gażnik to 16N3-6. Na ssaniu silnik zapala bez najmiejszych problemów, ale jak je wyłącze to zaraz gaśnie, nie wyłącze pochodzi chwile i dechnie. Z gazem jest ciekawiej. Zapalam na ssaniu, dodaje gazu i wyłączam ssanie. Silnik ledwo co wchodzi na obroty średnie i na takich praktycznie tylko chce pracować. Gdy puszcze gaz automatycznie gaśnie; dodam, obroty minimalnie sie zwiekszają, silnik zaczyna sie dławić i przerywać. Stawiam tylko i wyłacznie na gaźnik ponieważ podmieniłem fabryczny na jakiegos Binga od glebogryzarki albo kosiarki. Silnik zapalał od kopa, trzymał niskie obroty, ładnie wchodził na średnie. Jednak był to gaźnik od wieszjej pojemności, gdyż strasznie dymił i zalewał silnik na wysokich obrotach. Wiec jestem zmuszony powrócić do starego.
Mam w gaźniku nasępujące dysze:
główna - 70
biegu jałowego - 40
rozruchowa - 60
Czy tak powinno być?
Jeżeli ktoś miał podobny problem lub wie co to może być, prosze o jakąkolwiek pomoc. Z góry dziękuje.