Witam.
Robię taki wkład do PAR36 na diodach RGB.
Zależy mi na tym, aby wykorzystać istniejący transformator, a prąd diod ograniczyć rezystorami.
Wszystko jest pięknie, rezystory nie grzeją się za mocno, wydajność prądowa trafa aż za nadto itd. Problemem jest natomiast rosnące napięcie na kondensatorze, kiedy świeci tylko jeden kolor.
Gdyby wyodrębnić osobne linie zasilania dla każdego z kolorów, to może poszczególne kolory nie wpływały by aż tak na siebie (na wzrosty/spadki napięcia)
Dla napięcia jakie jest nie da się podłączyć w szereg więcej niż 2 diody.
Nie zależy mi na zasilaniu diod idealnie katalogowym prądem, może być nieco poniżej stąd zastosowanie rezystorów (no i co tu dużo gadać - ograniczenie kosztów)
No i żaden driver i tak sobie nie poradzi (za mała różnica napięć wej/wyj)
Może jakiś LDO, ale i tak odpada, bo musiało by być ich aż 9!
Czy taki układ zasilania z poniższego schematu pomoże?
Dla ciekawskich - tranzystory to IRLML2502, sterowanie to AtTINY85 pędzony z muzyki.
Robię taki wkład do PAR36 na diodach RGB.
Zależy mi na tym, aby wykorzystać istniejący transformator, a prąd diod ograniczyć rezystorami.
Wszystko jest pięknie, rezystory nie grzeją się za mocno, wydajność prądowa trafa aż za nadto itd. Problemem jest natomiast rosnące napięcie na kondensatorze, kiedy świeci tylko jeden kolor.
Gdyby wyodrębnić osobne linie zasilania dla każdego z kolorów, to może poszczególne kolory nie wpływały by aż tak na siebie (na wzrosty/spadki napięcia)
Dla napięcia jakie jest nie da się podłączyć w szereg więcej niż 2 diody.
Nie zależy mi na zasilaniu diod idealnie katalogowym prądem, może być nieco poniżej stąd zastosowanie rezystorów (no i co tu dużo gadać - ograniczenie kosztów)
No i żaden driver i tak sobie nie poradzi (za mała różnica napięć wej/wyj)
Może jakiś LDO, ale i tak odpada, bo musiało by być ich aż 9!
Czy taki układ zasilania z poniższego schematu pomoże?
Dla ciekawskich - tranzystory to IRLML2502, sterowanie to AtTINY85 pędzony z muzyki.