Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Moje "Klocki" AVR - Płyta testowa po mojemu.

Justyniunia 02 Dec 2020 20:13 32868 40
  • Moje
    Cześć
    Od czasu do czasu piszę proste programy w BASCOM, jednak moja stara płyta testowa (robiona jeszcze markerem) wołała już o pomstę do nieba, więc postanowiłam wykonać nową, a że nie lubię gotowych płyt, bo w nich niema żadnych możliwości zmian, a podłączanie wszystkiego czego tam niema na kabelkach, czy taśmach jest nie wygodne - stąd pomysł na "klocki".

    Płyta "matka" zawiera tylko siatkę połączeń +5 V, +V (regulowane), GND i... napięcie podświetlania (ale o tym później).
    Moje
    Rozstaw złącz pozwala na montaż modułów o znormalizowanych przeze mnie wymiarach, połączeń pomiędzy klockami dokonuję przez złącza BLS a zasilanie prowadzone jest ścieżkami w płycie matce.
    Płytka np. mostka DC posiada zworkę, którą można przełączać napięcie na silnik 5V/regulowane.

    Na początek najpotrzebniejsze moduły to:
    1. Moduł 4 przycisków
    Moje
    2. Moduł 8 LED
    Moje Moje
    3. Moduł wyświetlacza LED
    Moje Moje
    4. Moduł wyświetlacza LCD
    Moje Moje
    5. Moduł Impulsatora
    Moje Moje
    6. Moduł Beat_Extractor
    Moje
    7. Moduł mostka dla dwóch silników DC, lub jednego krokowego
    Moje Moje
    8. Moduł DIP SWITCH
    (nie mam fotki)
    i oczywiście adapter pod uC, m.in Atmega8 i pochodne, Attiny13/45/85, i Attiny2313/4313
    Moje Moje
    W planach jest jeszcze m.in:
    -moduł 75176 DMX.
    -moduł LED RGB
    -moduł potencjometru
    -...
    i co się tylko zamarzy, a konfigurację i miejsca modułów można zmieniać według własnego widzimisię.

    Elementy mechanicznie to kilka tulejek z POM, śrubki i spienione PVC.
    Moje
    Moje
    Wspominałam wcześniej o podświetlaniu; otóż pod spodem poprowadzone są ścieżki pod LED SMD, rezystory i diody LL4148, pod każdym klockiem znajduje się taki zestaw.
    Każdy klocek zawiera po dwa złącza masy; jedno połączone z GND, a drugie z LED na płycie.
    Włożenie klocka na miejsce powoduje podświetlenie go od spodu, oczywiście pod warunkiem obecności napięcia na szynie podświetlania (ma to służyć do prac w nocy).

    Wszystkie płytki wykonałam termotransferem.
    Koszt materiałów to koszt laminatu, kwasu i złącz Goldpin, cała reszta to graty z roboty i szuflady.

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    Justyniunia
    Level 34  
    Offline 
    Justyniunia wrote 2792 posts with rating 801, helped 314 times. Live in city Kłodzko. Been with us since 2012 year.
  • TermopastyTermopasty
  • #3
    zgierzman
    Level 29  
    Justyniunia wrote:
    Włożenie klocka na miejsce powoduje podświetlenie go od spodu, oczywiście pod warunkiem obecności napięcia na szynie podświetlania (ma to służyć do prac w nocy).


    Niezwykła koncepcja. :-)
    Możesz pokazać zdjęcie z tym podświetleniem?
  • TermopastyTermopasty
  • #4
    Justyniunia
    Level 34  
  • #5
    kumooo
    Level 16  
    Fajnie to wygląda. Brawo za chęci i włąsnoręczne wykonanie projektu. Najważniejsze że płytka testowa spełnia swoje zadanie.
    A teraz z innej beczki nie myślałeś zrobić tego na jednej dużej płytce a wyjmowalny zrobić moduł mikrokontrolerów. Na płytce umieścić również programator.
    Ja kilka lat temu zrobiłęm sobie coś takiego i dzieki takiemu rozwiązaniu mogę płytke testową stosować praktycznie do wszystkiego ... Arduino, raspberry pi, czy cos cokolwiek innego.
    Moje Moje Moje
  • #6
    Justyniunia
    Level 34  
    Fajna robota.

    No właśnie tak jest mi najwygodniej.
    Na płycie na której jest wszystko, przeważnie niema nic, albo potrzeba czegoś jeszcze zależnie od sytuacji.
    Dzisiaj używam LCD, a jutro chce np. 4 matryce LED 5x7.
    Na płycie niema? No to cyk cyk i już są ;)
  • #7
    rafi8112
    Level 13  
    Bardzo przemyślane rozwiązanie i zarazem "mobilne". Jedyne co mnie martwi to te złącza ma płytce matce. Jak dla mnie są wątpliwej jakości i dosyć szybko się zużywają przy częstym przekładaniu modułów co prowadzi później do różnych losowych niechcianych efektów. Na Twoim miejscu zastosowałbym tu listwy z gniazdami precyzyjnymi wtedy gwarantowany kontakt elektryczny jest o wiele bardziej pewniejszy. Cena tych precyzyjnych listew nie jest aż tak powalająco wysoka, a dzięki nim zaoszczędzisz wiele problemów, piszę to z własnej praktyki...
  • #8
    khoam
    Level 39  
    zgierzman wrote:
    Niezwykła koncepcja. Możesz pokazać zdjęcie z tym podświetleniem?

    Też zaintrygowało mnie to podświetlenie modułów. Sam pomysł jest dość nowatorski. Pytanie, czy w praktyce jest ono wystarczające i nie męczy oczu - jak się włoży kilka "klocków", to robi się choinka :)

    rafi8112 wrote:
    zastosowałbym tu listwy z gniazdami precyzyjnymi

    O jakie konkretnie listwy chodzi?
  • #10
    Justyniunia
    Level 34  
    Listwy, które stosuję wytrzymały w starej płycie 6 lat !

    Moje

    Jedyne co zrobiłam źle, to pojedyncze złącza pod stopki klocków.
    Łatwo było niechcący wygiąć, bądź wyłamać, dlatego w nowej płycie są już "dwójki" i"piątki"

    Poza tym tamta była wielka, a w praktyce okazało się, że i tak używa się tylko kilku elementów jednocześnie (np, płytka przycisków, wyświetlacz i LED) reszta tylko zawala miejsce.

    Nie wiem, czy światło nie będzie męczyć oczu, jestem w trakcie budowy.
    Dzisiaj dokończylo się podświetlanie :)
    Zawsze można dołożyć regulację jasności, oczywiście w formie klocka :)
    Moje

    Moje

    Pod każdą LED jest przygotowany otworek, bo z początku diody miały świecić spod płyty przez otworek w górę, na spód każdego klocka, ale postanowiłam jednak zrobić tak.

    Na pewno zrobi się jeszcze jakiś klocek-czujnik temperatury, transoptor refleksyjny, może nawet poczwórny (do wykrywania ruchu dłoni jak w tym moim nieszczęsnym termometrze, tylko tutaj będzie góra/dół, lewo/prawo), coś się jeszcze wymyśli.
  • #11
    ditomek
    Level 21  
    Zawsze tego typu konstrukcje przywołują do mnie pytanie: Ale po co?
    Samo programowanie dla programowania bez budowania jakiś docelowych urządzeń to sztuka dla sztuki.
    Jeśli to kolejny zestaw i to po kilku latach to co wnosi on nowego, szczególnie do poziomu wiedzy jaki zapewne po tych kilku latach nabyłeś?
    Brakuje mi tutaj możliwości programowania i nauki pod kątem transmisji szeregowych. Ale do tego oprócz interfejsów potrzeba co najmniej 2 takie zestawy.
    I to w zasadzie największa moja uwaga. Skupiłeś się na przysłowiowym miganiu diodą podczas gdy dzisiaj zabawa zaczyna się dopiero kiedy komunikujesz procki miedzy sobą.
    A gdzie z tym do łączności przez ethernet....
    Okres fascynacją zestawami uruchomieniowymi minął u mnie zaraz po tym jak uświadomiłem sobie ze łączenie systemów daje niepowtarzalnie więcej możliwości.
    Poza tym jest przecież ... arduino i jego bogactwo shieldów. Chcesz pisać w bascomie? Żaden problem. Gotowy plik wgrywasz do arduino albo przez bootloader lub od razu np przez programator spi.
    Ale podziwiam, ze mimo tych możliwości jakie niosą sobą obecne czasy chciało ci się to wykonać. Tylko czy na twoim etapie wnosi to jeszcze jakąś wartość...
  • #12
    rb401
    Level 37  
    Justyniunia wrote:
    a że nie lubię gotowych płyt, bo w nich niema żadnych możliwości zmian, a podłączanie wszystkiego czego tam niema na kabelkach, czy taśmach jest nie wygodne - stąd pomysł na "klocki".


    Bardzo przemyślany pomysł, bo też nie jestem zwolennikiem na sztywno skonfigurowanych rozwiązań. A tu nawet na szybko można z kawałka typowej uniwersalki lub Veroboard dorobić nietypowy klocek do badań (domyślam się że raster jest zachowany na szerokości), w czym widzę ogromną zaletę Twojej konstrukcji. I tak po prawdzie, to może nawet takie typowe klocki jak np. lampki, przyciski itp. szybciej by się zrobiło na uniwersalnej kynarem niż robić specjalizowane płytki, choć może wygląd mniej profesjonalny.
    Podświetlenie super, choć na tą chwilę nie wyczuwam praktycznej korzyści tego rozwiązania, bo jak świeci od dołu to nie za bardzo widać to co najistotniejsze. Czyli raczej bajer.
    Ale patrząc na to Twoje ostatnie, nocne zdjęcie, nasuwa mi się raczej taki klimacik:
    Moje
    Czyli może gęsia szyjka z lampką by tu była lepsza, jeśli tryb pracy po ciemku to wymóg tej konstrukcji.

    Aż Ci zazdroszczę pracy na tym.


    rafi8112 wrote:
    Jak dla mnie są wątpliwej jakości i dosyć szybko się zużywają przy częstym przekładaniu modułów co prowadzi później do różnych losowych niechcianych efektów. Na Twoim miejscu zastosowałbym tu listwy z gniazdami precyzyjnymi wtedy gwarantowany kontakt elektryczny jest o wiele bardziej pewniejszy.


    Tu masz trochę racji i nie masz. Mam podobne doświadczenia ale moim zdaniem to nie w systemie ("zwykłe" goldpiny czy precyzyjne ) leży problem a w jakości gniazd, tych które się włoży. Wystarczy kupić markowe gniazda i problemów nie będzie. Problemy z kontaktowaniem to raczej domena skrajnie tanich gniazd NN z Chin.

    A znowu, używając precyzyjnych gniazd jak proponujesz, trzeba do klocków konsekwentnie używać pasujących do nich pinów, które stwarzałyby problemy np. przy jednostronnych PCB. Czyli nie tak do końca wygodne.
    Za to użycie najnormalniejszych goldpinów jest, moim zdaniem o wiele łatwiejsze z wielu różnych względów.
  • #13
    Justyniunia
    Level 34  
    Wybacz ditomek ale znam swoje potrzeby
    Od lat piszę programy pod oświetlenie estradowe, więc na grzyba mi ethernety, wifi itp, z resztą jak zajdzie potrzeba, to się dorobi odpowiedni moduł.
  • #15
    Justyniunia
    Level 34  
    Tak, ale ten układ jest dość skomplikowany.
    Prócz przedwzmacniacza mikrofonowego i filtra, posiada układ automatycznej regulacji poziomu i komparator.

    Urządzenie samo dopasowuje się do poziomu dźwięku i wystawia na wyjściu równe, miarowe impulsy w rytmie muzyki.

    Te gotowe przystawki do Arduino to przy nim zabawka.
  • #16
    rb401
    Level 37  
    ditomek wrote:
    Zawsze tego typu konstrukcje przywołują do mnie pytanie: Ale po co?
    Samo programowanie dla programowania bez budowania jakiś docelowych urządzeń to sztuka dla sztuki.


    Jak dla mnie, to prezentowana konstrukcja nie do końca jest wyłącznie edukacyjna (choć może i do tego służyć) i dlatego mi się bardzo podoba. Widzę w niej przede wszystkim pożyteczne narzędzie warsztatowe, również dla zaawansowanych konstruktorów.
    Przykładowo może służyć przy konstruowaniu urządzeń jako platforma prototypowa, badawcza itp. , na wstępnych etapach projektowych gdzie nie do końca jeszcze wiadomo jaki będzie ostateczny kształt prototypu.
    Łatwość wykonania "klocków" z jakimiś próbnymi układami wymagającymi np. otoczenia z uC, jest tu wielką zaletą. No i fakt że mamy wszystko stabilnie usadowione, przejrzyście.
  • #17
    ditomek
    Level 21  
    @Justyniunia pisałaś ze moduł dmx i rgb w planach...
    Chcesz pisać na tym zestawie uruchomieniowym programy na scenę? możesz napisać choćby ogólnie do czego będą służyć?

    @rb401czytając posty autora wątku odniosłem wrażenie, że jego umiejętności wykraczają poza oferowany przez zestaw przysłowiowy potencjometr i LEDa. stąd moje zdziwienie. Oczywiście żyjemy w wolnym kraju i każdy robi to co chce, jak chce i ile chce. Ktoś chce mieć taki zestaw uruchomieniowy to go buduje i się nim cieszy.
  • #18
    Justyniunia
    Level 34  
    Przeważnie programy do sterowania tarcz gobo, kolorów, tarcz efektowych, luster skanujących.
    Na silnikach DC i krokowych.
    Reflektory i belki LED RGB, stroboskopy ...
    Z muzyki i DMX.
  • #19
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    @ditomek Wybacz, ale jeśli się robi zestaw testowy/uruchomieniowy dopasowany do Swoich potrzeb to o co Ci chodzi? Po co tam pchać komunikację, jak Justyna jej nie potrzebuje np.? A w razie potrzeby może sobie moduł dorobić.
    ditomek wrote:
    Zawsze tego typu konstrukcje przywołują do mnie pytanie: Ale po co?
    Samo programowanie dla programowania bez budowania jakiś docelowych urządzeń to sztuka dla sztuki.


    Bo najpierw buduje się prototyp urządzenia który może na etapie uruchamiania wymagać zmian układowych/koncepcyjnych. Taki sposób realizacji umożliwia też zmiany AdHoc. Dopiero po uruchomieniu i testach działania/oprogramowania robi się finalną wersję. A młody adept elektroniki ma możliwość sprawdzenia Swych pomysłów.

    Koleżanka jasno napisała;
    Justyniunia wrote:
    znam swoje potrzeby


    Więc po co ma tam pchać jakieś dodatkowe układy z których nigdy nie skorzysta?
    Justyna @Justyniunia całkiem fajnie Ci to wyszło, aczkolwiek te podświetlenie modułów uważam za zbędne(Ale to tylko moje zdanie).
  • #20
    zgierzman
    Level 29  
    ditomek wrote:
    czytając posty autora wątku odniosłem wrażenie, że jego umiejętności wykraczają poza oferowany przez zestaw przysłowiowy potencjometr i LEDa.


    I właśnie dlatego taka modułowa konstrukcja jest dobrym wyborem.
    Nawet Twoje ulubione funkcje komunikacji łatwo dołożyć. Potrzeba RS232? Proszę, jeden scalak na dodatkowej płyteczce. RS422, RS485? No problemo. I ethernet, i ZigBee, i Bluetooth itp, itd. Można eksperymentować do woli łącząc ze sobą klocki w postaci różnych procków, standardów komunikacji i interfejsów człowiek/maszyna.

    ditomek wrote:
    Brakuje mi tutaj możliwości programowania i nauki pod kątem transmisji szeregowych.


    Skoro @Justyniunia tego nie potrzebowała teraz, to tego nie pokazała. Ale jeśli potrzeba taka się pojawi, to dołoży mały klocek do tego co już ma. Szybko i bez zbędnych kosztów.

    ditomek wrote:
    Ale do tego oprócz interfejsów potrzeba co najmniej 2 takie zestawy.


    A skąd myśl, że do tego zestawu nie da się wpiąć więcej niż jednej płytki z procesorem?

    Pomysł żywcem zaczerpnięty z przemysłu. PLC konfiguruje się pod konkretną maszynę. Jednostkę centralną, ilość I/O cyfrowych i analogowych, komunikację i HMI. Wszystko na kartach i/lub modułach. Jest to co potrzebne i tylko to. Nie ma rzeczy zbędnych.
  • #21
    atom1477
    Level 43  
    Projekt spoko.
    Przyczepię się nie projektu a tej wypowiedzi:
    rb401 wrote:
    Przykładowo może służyć przy konstruowaniu urządzeń jako platforma prototypowa, badawcza itp. , na wstępnych etapach projektowych gdzie nie do końca jeszcze wiadomo jaki będzie ostateczny kształt prototypu.

    bo to trochę masło maślane.
    To żaden przykład, tylko jedyna metoda wykorzystywania płytek prototypowych.
    Innej nie ma.

    Ale jest kolejny problem. Współcześnie problemem amatorów są projekty PCB. Bo używa się szybszych rzeczy niż kiedyś. Kiedyś szczytem był wyświetlacze 7-segmentowe LED, komunikacja UART, itp. Gdzie praktycznie nie było pomiarów ADC, albo tylko takie 8...10 bitów. Nie było Ethernetu, WiFi, szybkiego SPI do wyświetlaczy LCD TFT, itp.

    A dzisiaj? Pakują ADC 20-bitowe po SPI, obok wyświetlacz, WiFi, sterowanie triakami 230V, do ADC wzmacniacz od termopary, przyciski na długich przewodach, itp.
    I na Elektrodę, bo nie działa.
    Bo problemem są połączenia mas, brak ekranowania, brak eliminacji zakłóceń.
    Tego się nie da sprototypować na płytce testowej.
    Ładnie to brzmi (dobór odpowiednich rozwiązań, lepszych, tańszych, nic na wyrost, tylko to po potrzeba, prace badawcze, rozwojowe, itp.), ale nie zadziała.
    To puste hasła.
    Bo nie to jest problemem.

    Nawet jako tako zaawansowany konstruktor nie potrzebuje też prototypować prostszych rzeczy w taki sposób (na płytce prototypowej tego typu). Bo on od razu wie jak podłączyć przyciski (że mają być filtry zakłóceń) czy triaki (że mają być gasiki, i wyzwalanie w zerze albo w szczycie zależnie od tego co jest obciążeniem), czy wszystko inne.

    Taka płytka nie będzie więc dla niego miała zastosowania do prototypowania rozwiązań, tylko do prototypowania funkcjonalności. Czyli gdy nie wiemy od razu jaką potrzeba funkcjonalność (czy 4 przyciski czy 6, czy 2 triaki czy 4, czy w ogóle ma być WiFi czy nie).
    Do tego tak. Ale nie do testowania rozwiązań układowych (one na tych płytkach modułowych od razu muszą być dobre, a w skrajnym przypadku w ogóle nie można użyć płytek modułowych tylko trzeba dedykowane PCB do całości projektu).

    To piszę tak ogólnie, w sprawie tego co i jak się prototypuje.
    Zarzut nie dotyczy przypadku Justyniunii.
    Bo ona wie do czego tego potrzebuje.
    Justyniunia wrote:
    Przeważnie programy do sterowania tarcz gobo, kolorów, tarcz efektowych, luster skanujących.
    Na silnikach DC i krokowych.
    Reflektory i belki LED RGB, stroboskopy ...
    Z muzyki i DMX.

    A do tego mi to wygląda na prototypowanie funkcjonalności. Gdzie wszytko już działa, a jedynie się dobiera funkcjonalności do nowego projektu.
    A tu jak najbardziej ma to sens.
  • #22
    Justyniunia
    Level 34  
    Kolejne dwa elementy.

    Moduł DMX:
    Moje Moje

    Moduł czujników IR:
    Moje

    Co do podświetlania, to zdecydowanie lepiej mi się z nim pracuje.

    Moje
  • #23
    rb401
    Level 37  
    atom1477 wrote:
    Taka płytka nie będzie więc dla niego miała zastosowania do prototypowania rozwiązań, tylko do prototypowania funkcjonalności. Czyli gdy nie wiemy od razu jaką potrzeba funkcjonalność (czy 4 przyciski czy 6, czy 2 triaki czy 4, czy w ogóle ma być WiFi czy nie).
    Do tego tak.


    O właśnie o to mi chodziło. Dobrze to określiłeś.
    Przykładowo by wykonać funkcjonującą makietę urządzenia do przedstawienia osobom decyzyjnym w danym projekcie i przedyskutowanie ewentualnych zmian. A w ich przypadku zmiana konfiguracji sprzętowej nie wymagają generalnie przebudowy całości jak np. gdzie wszystko jest na jednej płytce uniwersalnej a tylko zamiany "klocka".
    Albo by napisać i przetestować oprogramowanie do nieistniejącego jeszcze fizycznie urządzenia, gdzie występują jakieś specyficzne peryferia. Lub by złożyć symulator jakiegoś obiektu, który jest gdzieś daleko albo zbyt duży by przyciągnąć go do biurka.
    Ale to mój punkt widzenia a każdy tu z nas będzie to widział inaczej, zależnie od dziedziny w której działa i innych uwarunkowań. Tak samo z przydatnością.

    Mnie osobiście, nie tyle zafascynowała kwestia zawartości tych konkretnych klocków używanych przez autorkę tego ciekawego rozwiązania, bo to już kwestia ukierunkowania na konkretny zakres zastosowań, co sam system mechaniczny, ta płyta główna. I wynikające z tego potencjalne możliwości, przy prostocie i małej pracochłonności rozwiązania.
    Że powiedzmy, potrzebuję na szybko coś, to biorę kawałek uniwersalki, lutuję na rogach goldpiny i mam załatwioną kwestię zasilania i jednocześnie mocowania. Że mam konstrukcję, w której z jednej strony mogę szybko modyfikować fragment pod jakieś uzgodnienia a z drugiej strony jest to stabilne, można to transportować bez ryzyka że coś się odepnie, urwie, co się często zdarza jeśli prototyp wyrasta w postaci kłębowiska płytek i przewodów.


    Justyniunia wrote:
    Rozstaw złącz pozwala na montaż modułów o znormalizowanych przeze mnie wymiarach,


    A czy te znormalizowane przez Ciebie wymiary modułów i odstępów wynikają z jakieś głębszej filozofii, wybrane jako optymalne, czy po prostu tak wyszło?
    Pytam, bo osobiście rozpatruję użycie jako materiału na klocki, jakiś gotowych płytek uniwersalnych od Chińczyków (z powodu że są pospolite i tanie), co w wypadku ich bezodpadowego użycia narzucało by pewne określone warianty rozmiaru.
  • #24
    Janusz_kk
    Level 30  
    rb401 wrote:
    można to transportować bez ryzyka że coś się odepnie, urwie, co się często zdarza jeśli prototyp wyrasta w postaci kłębowiska płytek i przewodów.

    Nie chcę krytykować ale połączenia logiczne to nadal kłębowisko drutów więc transport to nadal ryzyko i łatwo coś rozłączyć.
  • #25
    Justyniunia
    Level 34  
    Wymóg mój był taki, aby na najmniejszym elemencie zmieścił się scalak i listwa goldpin, natomiast co do szerokości, to na najmniejszym module, pomiędzy stopki ma wejść 8 szpilek Goldpin.

    Każdy kolejny wymiar to wielokrotność małego klocka + 2,54mm przerwy między płytkami (żeby wprowadzić taśmy pod spód).

    Stara płyta miała jeszcze połączenia pomiędzy "piętrami", ale rzadko z tego korzystałam, więc zrezygnowałem z nich.
  • #26
    zgierzman
    Level 29  
    Janusz_kk wrote:
    rb401 wrote:
    można to transportować bez ryzyka że coś się odepnie, urwie, co się często zdarza jeśli prototyp wyrasta w postaci kłębowiska płytek i przewodów.

    Nie chcę krytykować ale połączenia logiczne to nadal kłębowisko drutów więc transport to nadal ryzyko i łatwo coś rozłączyć.


    Nie takie znowu kłębowisko. Gdyby @Justyniunia zrobiła to, o czym pisze w ostatnim poście, czyli wprowadziła tasiemki pod spód swoich klocków, to prototyp nabrałby wyglądu lepszego niż niejedna amatorska konstrukcja "na gotowo", a ryzyko przypadkowego rozłączenia znacząco by spadło.

    Moje

    Widać, że jest potencjał na ukrycie tych taśm - są przerwy pomiędzy modułami i pusta przestrzeń pomiędzy płytą główną i płytkami wpiętymi od góry.

    EDYCJA:

    Żeby nie być gołosłownym jeśli chodzi o "kłębowisko kabli w gotowych urządzeniach", znalazłem poniższe zdjęcie. Autor stertę KITów posmarkał hotglutem, połączył pajęczyną przewodów, i z dumą przedstawił ukończony wzmacniacz. Koszt: 3 kPLN...

    Moje

    Jak dla mnie płytka prototypowa Autorki wątku prezentuje się lepiej niż wzmacniacz ze zdjęcia :-)
  • #27
    ditomek
    Level 21  
    @Justyniunia Mój zestaw uruchomieniowy na atmegach miał mniej więcej wymiary twojego. Bardzo żałuję, że nie mogę pokazać żadnej fotografii. Jego cechą charakterystyczną było to ze przypominał gotowe urządzenie. W ramce z cienkich sklejek w formacie magnetowidu (tylko sporo mniejszej) z przodu mieścił się LCD, przyciski, potencjometry, ledy i czujnik ir. W środku duża płytka uniwersalna z kilkoma procesorami (attiny, mega8 i mega32) z wyprowadzonymi złączami ISP. Wszystkie elementy z przodu mialy na stałe podłączone zasilanie a linie danych były dostępne w dwurzędowym goldpinie. W ogóle to każdy sygnał miał dwa piny żeby łatwo się mostkowało w razie co. Na płytce było też kilka nadajników 485 i uln 2803 każe z wyjściem na pinach ale dodatkowo na złączach z tyłu obudowy. Dzięki temu po ustaleniu podłączeń mogłem zamknąć wieczko i odłożyć zestaw na półkę. Oczywiście w środku kilka podstawek z pinami w razie gdyby co i trochę miejsca. Ciebie pewnie nie zainteresuje ale polecam takie podejście do tematu bo znacznie ułatwia transport a urządzenie wygląda schludnie nawet w trakcie prototypownia.
    Zestawu juz nie mam ale pamiętam, że jak pojawiły się programatory USB to chciałem wrzucić tam ze dwa takie. Hub USB i mostek do seriala. Niestety tego i innych projektów rozbudowy zestawu już nie wykonałem:-)
    Na koniec pytanie: nie brakuje Ci złącza XLR na module RS485 oraz jak spisują się niezabezpieczone kostki transceivera?
  • #28
    Justyniunia
    Level 34  
    XLR jest na kabelku zakończonym BLS, który wtykami w moduł DMX ( jeśli go używam).
    Testuję tylko w domu. Kabel do sterownika ma 1m długości. Tam się nic nie wyindukuje ;)

    Stara płyta taj miała, że na panelu głównym były złącza Goldpin a na panelu tylnym wejścia i wyjścia Goldpin i ARK.
    Pomiędzy nimi między innymi ULN i mostki DC.
    Do tego wbudowany zasilacz 12/3A i 5V/1A

    Teraz chciałam coś mniejszego.
  • #29
    kaczodp
    Level 14  
    Sztuka dla sztuki.
    Jak koś lubuje się w AVR (niekoniecznie, ARM, CPLD też) to wystarczy wziąć Arduino i moduły do niego. Zero roboty, wybór modułów przeogromny od przycisków, przez LED do wyświetlaczy TFT..
  • #30
    zgierzman
    Level 29  
    kaczodp wrote:
    Zero roboty, wybór modułów przeogromny od przycisków, przez LED do wyświetlaczy TFT..


    A jak wysoki stos możesz z tego złożyć? Bo osobny shield jest z przyciskami, osobny z komunikacją szeregową, a jeszcze inny z ethernetem. I założę się, że w większości korzystają z tych samych pinów, więc nie da się jednocześnie, na przykład, używać klawiatury, wyświetlacza, RS232, RS485, DMX... (funkcjonalności wymieniłem na pałę), bo nastąpi konflikt na użytych pinach I/O. Nie mówiąc już o tym, że takie DMX może w ogóle nie występować...
    No i jakie są ceny tych poszczególnych shieldów?