Witam; Mam następujący problem z wyświetlaczem LCD 16x2 podłączonym do Raspberry przez I2C. Na urządzeniu mam zainstalowany OpenELEC od ponad roku i wszystko do tej pory pracowało bez problemu. Kilka dni temu po powrocie z pracy, na wyświetlaczu zamiast godziny (gdy urządzenie nie było używane, wyświetlacz pokazywał zegar) widniał jedynie górny rząd prostokątów. Przejrzałem konfigurację, ale nic się nie zmieniło od czasu gdy działał poprawnie. LCDproc nie sypie błędami i działa ze sterownikiem hd44780.so. Po drodze z raspberry do I2C wpięty jest konwerter poziomów logicznych. Gdy go wypnę i podłącze bezpośrednio I2C wyświetlacza do płyty głównej, działa bez problemu. Mam akurat w domu inny nowy, nie używany taki sam LCD z I2C, oraz nowy konwerter. Ten nowy zestaw w ogóle nie chce pracować (też górny rząd wyświetlanych prostokątów) - z konwerterem lub bez. Wykluczam tym samym wadliwy wyświetlacz, moduł I2C oraz konwerter. Zauważyłem, że jak LCD podłączony jest przez konwerter, to po poleceniu "i2cdetect -y 1" nie pokazuje adresu portu, a po wypięciu już normalnie widoczny jest port 0x27 (W przypadku tego drugiego, nowego lcd, port 0x38) Wymieniłem wszystkie przewody połączeniowe, ale nic to nie dało. Czy możliwe jest takie uszkodzenie fizyczne GPIO, aby działo się to co opisałem? Urządzenie nie zostało zalane, nie zaliczyło upadku itp, itd. Gdzie jeszcze można szukać rozwiązania, bo skończyły się mi pomysły. Z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam.