Olej mam chyba w porządku , ale za to duża plama oleju w garażu, od strony rozrządu . Coś puściło i mam zachlapane prawe koło i wahacz .Dobrze, że jutro jestem umówiony na wymianę rozrządu ,to będę wszystko sprawdzał i uszczelniał.
Miałem kupę szczęścia , że to się stało niedaleko od domu ok.100 km .
Na 5000 km, łącznie z wyciekiem , laczek zjadł mi ok. 0,5 L oleju.To chyba dobry wynik ?
Doczytałem się na forum LACETTI , że za rozszczelnienie simmeringu np. na wale korbowym, odpowiedzialny jest zawór odpowietrzający ,który potrafi się zatkać, a ciśnienie oleju ze skrzyni korbowej nie ma gdzie uciec.I dlatego najczęściej pada nawet nowe uszczelnienie
Strona rosyjska- forum LACETTI doskonale to pokazała i wytłumaczyła.
I na koniec sprostowanie . Kontrolka smarowania świeciła się tylko ,jak stałem w korku . Poza tym , kilkakrotnie na trasie stawałem autem w cieniu i chłodziłem silnik.
Znalazłem winowajcę . Przyczną było rozszczelnienie czujnika oleju przy przewodach- po prostu wydmuchało uszczelnienie