Witam,
Od soboty nie mam przedniego lewego światła w astrze ( do jazdy dziennej ). Myslałem, że to wina żarówki ( mimo iż stara wyglądała na dobrą ) ale pomimo zakupu nowej niestety problem nie zniknął. Stwierdziłem, że może to wina bezpiecznika ale niestety wszystko jest ok. A teraz najciekawsza sprawa... Z prawej strony świeci żarówka ale gdy odpiąłem kostkę ( w astrze mam żarówki HB3,z wejściem na kostke bezpośrednio ) i podlaczyłem nowa żarówkę to ta nadal NIE ŚWIECI, nawet ta nowa, a gdy podłącze pod prawą żarówkę normalnie to świeci... Co to za czary?
Pozdrawiam i proszę o szybką pomoc.
Od soboty nie mam przedniego lewego światła w astrze ( do jazdy dziennej ). Myslałem, że to wina żarówki ( mimo iż stara wyglądała na dobrą ) ale pomimo zakupu nowej niestety problem nie zniknął. Stwierdziłem, że może to wina bezpiecznika ale niestety wszystko jest ok. A teraz najciekawsza sprawa... Z prawej strony świeci żarówka ale gdy odpiąłem kostkę ( w astrze mam żarówki HB3,z wejściem na kostke bezpośrednio ) i podlaczyłem nowa żarówkę to ta nadal NIE ŚWIECI, nawet ta nowa, a gdy podłącze pod prawą żarówkę normalnie to świeci... Co to za czary?
Pozdrawiam i proszę o szybką pomoc.