Seicento 110 z 2000 roku wtrysk jednopunktowy + LPG
Odpala bez problemu ale po dodaniu gazu przerywa strzela w wtrysk {Gażnik] nawet ogniem. Wymienione ŚWIECE ,KABLE ,CEWKI CZUJNIK POŁOŻENIA WAŁU na nowe . Podmieniany map sensor używany. Sprawdzone fazy rozrządu i są ok. Wymieniona głowica kolektor ssący i urządzenie wtryskowe [gażnik tak dla orientacji podaję].Sprężanie na wszystkich cylindrach po 11.
Zapala lekko i jest efekt jak by nie pracował któryś z cylindrów . Zdejmowanie kolejnego przewodu wysokiego napięcia sugeruje że akurat ten cylinder nie pracuje i tak samo na kolejnych. Przy dodaniu gazu strzela w gażnik czasem ogniem ,żle wchodzi na obroty a jak wejdzie to na wysokich pracuje już poprawnie. Sprawdzany na komputerze wskazuje na wolnych zmieniających się obrotach ok 700-110 zapłon od 9 do 16 stopni tu ciągłe zmiany danych.Mam jeszcze podejrzenie na komputer ale czy tu problem. Po dodaniu gazu dymi na niebiesko z zmianą na czarne spaliny .
Czekam na złotą podpowiedz
Odpala bez problemu ale po dodaniu gazu przerywa strzela w wtrysk {Gażnik] nawet ogniem. Wymienione ŚWIECE ,KABLE ,CEWKI CZUJNIK POŁOŻENIA WAŁU na nowe . Podmieniany map sensor używany. Sprawdzone fazy rozrządu i są ok. Wymieniona głowica kolektor ssący i urządzenie wtryskowe [gażnik tak dla orientacji podaję].Sprężanie na wszystkich cylindrach po 11.
Zapala lekko i jest efekt jak by nie pracował któryś z cylindrów . Zdejmowanie kolejnego przewodu wysokiego napięcia sugeruje że akurat ten cylinder nie pracuje i tak samo na kolejnych. Przy dodaniu gazu strzela w gażnik czasem ogniem ,żle wchodzi na obroty a jak wejdzie to na wysokich pracuje już poprawnie. Sprawdzany na komputerze wskazuje na wolnych zmieniających się obrotach ok 700-110 zapłon od 9 do 16 stopni tu ciągłe zmiany danych.Mam jeszcze podejrzenie na komputer ale czy tu problem. Po dodaniu gazu dymi na niebiesko z zmianą na czarne spaliny .
Czekam na złotą podpowiedz