Witam,
kupiłem synowi tanie chińskie auto na zdalne sterowanie, dosyć popularne na portalach aukcyjnych, Rock Crawler:
Sterowane jest jakimś układem do którego nie znalazłem datasheet, trafiłem na jakąś dyskusję na rosyjskim forum ale jest wiele niewiadomych,
Problem z tą zabawką polega na tym, że na orginalnych bateriach- czyli połączonych w szereg 4 akumulatorach AA auto jeździ jakieś 10-20 minut.
Włożyłem zamiast tego stary akumulator 18650 i syn bawił się cały dzień bez ładowania. Problem w tym, że 18650 ma niższe napięcie i dlatego auto jeździ dużo wolniej. W komorze na baterie jest dosyć miejsca na 2 czy nawet 3 18650 jednak obawiam się, że 2 akumulatory o łącznym napięciu 7.4V (czy nawet 8.4) mogą uszkodzić sprzęt (w pełni naładowane 4xAA mają ok 6V). Próbowałem użyć mały step-up do 18650 jaki akurat miałęm pod ręką jednak jego wydajność to tylko 2A i silniki nie ruszają.
Pobór prądu przy 6V kiedy koła się kręcą bez obiążenia to ok 600mA, jednak z obciążeniem, czy podczas skręcania kół podchodzi do 2A. Podczas samego startu wydaje mi się, że może być nawet więcej. Nie ma żadnego stabilizatora, w miarę wyczerpywania się baterii auto jeździ wolniej.
Mam więc 3 opcje na usprawnienie zasilania:
1- kupić 4 porządne akumulatory AA
2- zastosować 2x18650 równolegle + wydajny step up
3- zastosować 2x18650 szeregowo + wydajny step down
Opcja z 18650 byłaby dla mnie najbardziej ekonomiczna, bo mam ich sporo. Połączenie równoległe ze step up też byłoby najlepsze bo dałoby się je równocześnie ładować, w przeciwieństwie do połączenia szeregowego.
Pytanie czy step up/down da radę? Czy może są jeszcze inne, lepsze rozwiązania?
Pytam tutaj, bo nie mam doświadczenia z silnikami DC.
Z góry dzięki za pomoc.
kupiłem synowi tanie chińskie auto na zdalne sterowanie, dosyć popularne na portalach aukcyjnych, Rock Crawler:
Sterowane jest jakimś układem do którego nie znalazłem datasheet, trafiłem na jakąś dyskusję na rosyjskim forum ale jest wiele niewiadomych,
Problem z tą zabawką polega na tym, że na orginalnych bateriach- czyli połączonych w szereg 4 akumulatorach AA auto jeździ jakieś 10-20 minut.
Włożyłem zamiast tego stary akumulator 18650 i syn bawił się cały dzień bez ładowania. Problem w tym, że 18650 ma niższe napięcie i dlatego auto jeździ dużo wolniej. W komorze na baterie jest dosyć miejsca na 2 czy nawet 3 18650 jednak obawiam się, że 2 akumulatory o łącznym napięciu 7.4V (czy nawet 8.4) mogą uszkodzić sprzęt (w pełni naładowane 4xAA mają ok 6V). Próbowałem użyć mały step-up do 18650 jaki akurat miałęm pod ręką jednak jego wydajność to tylko 2A i silniki nie ruszają.
Pobór prądu przy 6V kiedy koła się kręcą bez obiążenia to ok 600mA, jednak z obciążeniem, czy podczas skręcania kół podchodzi do 2A. Podczas samego startu wydaje mi się, że może być nawet więcej. Nie ma żadnego stabilizatora, w miarę wyczerpywania się baterii auto jeździ wolniej.
Mam więc 3 opcje na usprawnienie zasilania:
1- kupić 4 porządne akumulatory AA
2- zastosować 2x18650 równolegle + wydajny step up
3- zastosować 2x18650 szeregowo + wydajny step down
Opcja z 18650 byłaby dla mnie najbardziej ekonomiczna, bo mam ich sporo. Połączenie równoległe ze step up też byłoby najlepsze bo dałoby się je równocześnie ładować, w przeciwieństwie do połączenia szeregowego.
Pytanie czy step up/down da radę? Czy może są jeszcze inne, lepsze rozwiązania?
Pytam tutaj, bo nie mam doświadczenia z silnikami DC.
Z góry dzięki za pomoc.
