logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Radmor 5102 TE - Różnice napięć na wyjściu, jedna płytka PWM niesprawna

szymi1000 08 Maj 2017 11:53 8652 70
Najlepsze odpowiedzi

Dlaczego w Radmorze 5102 TE jedna końcówka ma stałą składową na wyjściu i gra dużo ciszej mimo wymiany tranzystorów na płytce PWM?

Przyczyną nie była sama płytka PWM, tylko płytka PWR — po zmostkowaniu W7 na PWM oba kanały zachowywały się jednakowo, a po teście W1–W3 na PWR nierówność wracała, więc usterki trzeba było szukać na PWR lub w jej ścieżkach/elementach [#16651254][#16651802][#16652086] Zalecano sprawdzenie elektrolitów, tranzystorów i szczególnie R924; w praktyce znaleziono maleńką kroplę cyny zwierającą R924 do 0 Ω, a po jej usunięciu wróciła prawidłowa regulacja głośności [#16532948][#16652928][#16653798][#16656376] Ostatecznie użytkownik wymienił całą płytkę PWR i temat został zamknięty [#16749095]
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
  • #1 16462893
    szymi1000
    Poziom 7  
    Posty: 47
    Ocena: 5
    Witajcie,
    mam problem z Radmorem 5102 TE. Jedna płytka PWM jest sprawna, działa. Druga niestety nie. Opiszę problem od początku. Radmor na początku grał ok, z tym że jedna strona grała ciszej. Zauważyłem różnicę napięć na wyjściu ( głośność na zero, nic nie podłączone )- sprawna strona miała ok +30mV, a nie sprawna MINUS 80mV. :| Pomyślałem że może to coś z zasilaniem - jest ok. Potem - może to tranzystory ? T1001, 1002, 1003, 1004, 1005 wymieniłem. To samo. Następnie zauważyłem, że przepalił się bezpiecznik B1002. Wymieniłem kolejny raz tranzystory, tym razem ze sprawnej płytki do tej niesprawnej- nadal to samo. ( sprawna płytka dostała tranzystory z tej nie działającej, działa nadal - sprawdzane miernikiem - są ok. ) Stwierdziłem że z działającej płytki wyjmę bezpiecznik i wtedy pomierzę napięcia, może łatwiej będzie znaleźć przyczynę ... i tak oto : sprawna płytka - +25V na wyjsciu, niesprawna - MINUS 110mV. Nie wiem gdzie szukać więc wymieniłem kondensatory , bo miałem pod ręką - nadal to samo. Wyjąłem obie płytki i zacząłem mierzyć rezystancje oporników ( bez wylutowywania, wiem , że może wtedy łapać rezystancje z reszty obwodu, ale warunki pomiaru były takie same, więc stwierdziłem, że nie trzeba ) - obie płytki, taka sama rezystancja. Aha, no i problem leży gdzieś w płytce. Zamiana stronami daje to, że problem " podąża za płytką " . Co może być przyczyną ? Jeśli to pomoże , mogę później dać schemat z pomiarami napięć obu płytek, ale bez tych bezpieczników , no bo jeden ciągle mi się przepala... z góry dzięki za pomoc :)

    Radmor 5102 TE - Różnice napięć na wyjściu, jedna płytka PWM niesprawna
  • REKLAMA
  • #2 16462928
    dybas
    Poziom 38  
    Posty: 3128
    Pomógł: 419
    Ocena: 337
    Na początku był tylko problem ze wzmacniaczem różnicowym. Wystarczyło dobrać parę T1001 i T1002, przemierzyć moduł. Wymiana "na pałę" wszystkiego jak leci właśnie tak się kończy. Jak teraz na odległość ustalić: czy któryś element był wadliwy, czy wszystko zastało prawidłowo zmontowane i wlutowane, czy nie ma zwarć, przerw itp? Masz pełną połówkę zasilania na wyjściu, nie wsadzaj bezpieczników tylko wyjmij moduł i mierz wszystkie elementy wzmacniacza mocy: tranzystory, rezystory emiterowe.
  • #3 16462965
    szymi1000
    Poziom 7  
    Posty: 47
    Ocena: 5
    No właśnie pierwsze co to wymieniłem 1001 i 1002 , podłączyłem - nadal to samo. Potem kolejny i kolejny tranzystor, a nie wszystkie na raz. Ale pomierzę jeszcze raz i napiszę ;)
  • REKLAMA
  • #4 16462987
    ropi
    Poziom 23  
    Posty: 909
    Pomógł: 39
    Ocena: 60
    szymi1000 napisał:
    No właśnie pierwsze co to wymieniłem 1001 i 1002 , podłączyłem - nadal to samo.

    "Dobrać parę", to coś więcej niż tylko wymienić.
    r.
  • #5 16463015
    szymi1000
    Poziom 7  
    Posty: 47
    Ocena: 5
    Aaa, no niestety na tyle moja wiedza nie sięga, by wiedzieć jak się dobiera parę :) myślałem że skoro wymienię , na to samo co siedziało tam oryginalnie, będzie działać :)
  • REKLAMA
  • #7 16463527
    szymi1000
    Poziom 7  
    Posty: 47
    Ocena: 5
    No tak, wymieniłem oba tranzystory na początku tj. 1001 i 1002 na nowe, takie, jak tam oryginalnie siedziały, a problem pozostał, więc nie mógł to być powód.
  • #8 16463577
    dybas
    Poziom 38  
    Posty: 3128
    Pomógł: 419
    Ocena: 337
    Wymiana któregokolwiek tranzystora z pary różnicowej musi spowodować zmianę napięcia na wyjściu. Przy powtarzalnej serii będą to miliwolty ale będą.
  • #9 16463612
    000andrzej
    Poziom 37  
    Posty: 3276
    Pomógł: 302
    Ocena: 238
    szymi1000 napisał:
    wymieniłem oba tranzystory na początku tj. 1001 i 1002 na nowe, takie, jak tam oryginalnie siedziały, a problem pozostał,
    398216 Usunięty napisał:
    Wzmocnienia obu tych tranzystorów powinny być takie same.

    To są dwie różne wypowiedzi.
  • #10 16463760
    szymi1000
    Poziom 7  
    Posty: 47
    Ocena: 5
    Niestety nie rozumiem co mam dalej zrobić, skoro wymieniłem elementy na takie same, a problem pozostał, a przecież te tranzystory są identyczne (wiec mają to samo wzmocnienie, albo źle mysle) jak te oryginalne w radmorze, tylko nowe, ze sklepu. No ale nie pozostaje mi nic innego jak szukać gdzieś zwarcia skoro pali bezpiecznik.
  • #11 16463850
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34108
    Pomógł: 3924
    Ocena: 9244
    Wzmocnienie jako takie każdy tranzystor ma w zakresie od - do (tolerancja wzmocnienia). Znaczy to mniej więcej tyle, że tranzystor określonego typu może mieć wzmocnienie nie mniejsze niż i nie większe niż - do odszukania w parametrach danego tranzystora. Pewną pomocą w określeniu wzmocnienia (ale tylko niektórych tranzystorów) może być t.zw. "grupa" - pewną, bo konkretna "grupa" wzmocnienia jedynie zmniejsza różnicę dopuszczalna między najniższym a najwyższym wzmocnieniem.
    Tak więc wymieniając tranzystory w parze różnicowej bez wcześniejszego zmierzenia bety (wzmocnienia) to jest jednak działanie na ślepo, bo prawdopodobieństwo trafienia w dwa zbliżone do siebie parametry jest jednak niewielkie... Nawet w tej samej serii produkcyjnej mogą być różnice.

    Do meritum: Skoro "pali" tranzystory - musi być jakiś powód. Możliwe, że wymieniając (po pierwszej awarii) tranzystor - nie zauważyłeś jeszcze innego uszkodzonego. Często bywa tak, że jedno uszkodzenia "pociąga za sobą" kolejne. Tak więc po wymianie należałoby, zanim włączysz zasilanie, upewnić się że pozostałe elementy są sprawne. Jeśli tego nie zrobiłeś może się uszkadzać każdy kolejny tranzystor którego wlutujesz w to miejsce.
    Inaczej mówiąc - każda usterka ma swoją przyczynę i skutek - Ty najwyraźniej usuwasz skutki nie wnikając co było pierwotną przyczyną. Ostatecznie Radmorów opuściło fabrykę parę ładnych tysięcy - więc należy założyć, że złożony ze sprawnych (wszystkich!) elementów - pracować musi...
  • #12 16463890
    000andrzej
    Poziom 37  
    Posty: 3276
    Pomógł: 302
    Ocena: 238
    To był początek, natomiast teraz masz połówkę napięcia zasilania, czyli przwdopodobnie masz uszkodzoną końcówkę prądową.
    Co do tranzystorów na wejściu końcówki - wzmocnienie tranzystorów to parametr pokazujący ile razy prąd kolektora jest większy od prądu bazy (przy połączeniu wspólny emiter). Oznacza się najczęściej hfe lub ?. Ten właśnie parametr możesz orientacyjnie zmierzyć na większości mierników, bezpośrednio badając tranzystor.
    Sparowany - oznacza, że to wzmocnienie jest w miarę porównywalne w obu tranzystorach. To, że ma ten sam współczynnik wzmocnienia nie wystarcza. Przykładowo wzmocnienie BC550C (akurat Motoroli mi się otworzyło) wynosi od 420 - 800, więc zarówno tranzystor o wzmocnieniu 420 jak też 2 razy więcej 800 będzie miał to samo oznaczenie. I zrób tu wzmacniacz różnicowy. Nie na darmo produkuje się podwójne tranzystory w jednej obudowie, właśnie do zastosowań jako wzmacniacze różnicowe.

    EDIT - widzę, że kolega wcześniej już to wyjaśnił.
  • REKLAMA
  • #13 16463982
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34108
    Pomógł: 3924
    Ocena: 9244
    000andrzej napisał:
    Oznacza się najczęściej Hfe lub β.

    Mała pomyłeczka - hfe. :)
  • #14 16464012
    000andrzej
    Poziom 37  
    Posty: 3276
    Pomógł: 302
    Ocena: 238
    :) A bo najpierw dużymi napisałem i z rozpędu zmieniłem nie to co potrzeba. Oczywiście hFE lub rozpatrując czwórniki h21.
  • #15 16464239
    szymi1000
    Poziom 7  
    Posty: 47
    Ocena: 5
    Dziękuję za obszerne wytłumaczenie, ale co jeśli mój miernik nie posiada możliwości zmierzenia tych parametrów? Nie mam w mierniku wtykow na nóżki tranzystora. W sumie mogę tylko sprawdzić czy jest sprawny/ niesprawny za pomocą przewodów... tą metodę każdy zna.
  • #16 16464268
    000andrzej
    Poziom 37  
    Posty: 3276
    Pomógł: 302
    Ocena: 238
    szymi1000 napisał:
    ale co jeśli mój miernik nie posiada możliwości zmierzenia tych parametrów?

    Houston, mamy problem. Albo kupić prosty miernik za 30 zł albo możesz sobie to sprawdzić robiąc prosty układ i stosując miliamperomierz. Przykładowa stronka jak to pomierzyć. http://www.jmele.home.pl/sklep/product_info.php?products_id=27489 (Nie chciało mi się szukać innych źródeł, ale wierz mi, że są).
  • #17 16464649
    szymi1000
    Poziom 7  
    Posty: 47
    Ocena: 5
    Czyli podsumowując :
    - za minusowe napiecie na wyjściu oraz mozliwe
    zwarcie odpowiada para różnicowa?
    Pomierzyłem resztę tranzystorów z płytki , są sprawne.
    Jakie pomiary mógłbym wykonać by przybliżyć się do znalezienia błędu? Nie jestem ekstra mądry w tym temacie, dlatego wolę pytać i słuchać mądrzejszych.
  • #18 16465012
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34108
    Pomógł: 3924
    Ocena: 9244
    Nie sparowanie tranzystorów pary różnicowej może być powodem jakiejś składowej stałej na wyjściu. Jednak szczerze wątpię, by była to aż tak duża wartość napięcia, że spowodowałaby spalenie się tranzystora mocy. Chyba, ze tranzystor (jeden z pary różnicowej) był całkowicie niesprawny.
    szymi1000 napisał:
    Pomierzyłem resztę tranzystorów z płytki , są sprawne.
    A co z resztą elementów? Moim zdaniem musi być jakaś przyczyna - a jest na pewno, skoro pali się tranzystor mocy...

    Dodano po 2 [minuty]:

    P.S.
    Kilka razy w czasie mojej wieloletniej (blisko 40) praktyki zdarzyło mi się że tranzystor na mierniku (pomiar jest wykonywany przy bardzo małym prądzie i napięciu!) wyglądał na sprawny, ale po wlutowaniu w układ dostawał "przebicia". Może warto jednak sprawdzić je metodą jaką podaje Kol.000andrzej? Bo rzeczywiście - w końcu Ci zabraknie tranzystorów...
  • #19 16465241
    szymi1000
    Poziom 7  
    Posty: 47
    Ocena: 5
    No dobra, spiąłem się, stwierdziłem, że trzeba sprawdzić dogłębnie i wylutowałem wszystkie elementy z płytki ( nie jest ich dużo ;) ) , pomierzyłem każdy element i :
    -rezystory - każdy trzyma wartość
    -kondensatory- ok , żaden nie ma przejścia
    -tranzystory - sprawdzone miernikiem, zgadzają się każde.
    Myślę jeszcze nad ścieżkami, czy aby każda przewodzi dobrze , bo w niektórych miejscach punkty lutownicze zaczęły odchodzić od laminatu już wcześniej, i poprostu aby zapobiec przerwie na ścieżce, ciągnąłem lutowie troszkę dalej po ścieżce od punktu lutowniczego :)
  • #20 16472461
    SlawekKedra
    Poziom 43  
    Posty: 16657
    Pomógł: 1568
    Ocena: 1928
    szymi1000 napisał:
    punkty lutownicze zaczęły odchodzić od laminatu już wcześniej, i poprostu aby zapobiec przerwie na ścieżce, ciągnąłem lutowie troszkę dalej po ścieżce od punktu lutowniczego :)

    Jeśli odkleił się punkt lutowniczy, to należy go usunąć i jakoś rozumnie naprawić np. kawałkiem drutu miedzianego odpowiednio wygiętego i przylutowanego do nieodklejonego fragmentu ścieżki. Ciągnięcie lutowia nie zapewnia że będzie to kontakt pewny i niezawodny. Jeśli elementy są sprawne a urządzenie nie działa, to pozostaje sprawdzić i naprawić połączenia pomiędzy elementami.
  • #21 16473137
    Tomek_GZ
    Poziom 21  
    Posty: 817
    Pomógł: 46
    Ocena: 64
    Tak się tylko wtrącę, że dawna dopuszczalna norma napięcia na wyjściu to było do +/- 100mV. Więc niepotrzebnie się z tym rozgrzebałeś, bo Radmor był najbardziej sprawny ;)
  • #22 16499443
    szymi1000
    Poziom 7  
    Posty: 47
    Ocena: 5
    Dobra , dawno mnie tutaj nie było, sytuacja wygląda tak:
    Jedna strona : poziom na wyjściu : -30mV ( zostawiam tak, bo Kolega z poprzedniego posta uświadomił mnie ze norma to +-100v wiec już tak zostawię )-jest dobrze.
    Druga strona: ( ta gorsza) odratowana, ale szum jest nawet gdy głośność jest na zero :/ najważniejsze że już nie pali bezpieczników, no ale wszystko jest sprawne :/
  • #23 16509214
    szymi1000
    Poziom 7  
    Posty: 47
    Ocena: 5
    Sytuacja wygląda tak, że jedna strona gra ciszej. Nie jest to wina pwm, bo problem jest po jednej stronie. Tranzystory na radiatorach pomierzone- sprawne. Zamiana miejscami płytek pwm tez nic nie zmienia. Myślę sobie, że to może wina płytki z potencjometrami. Potencjometry wyczyszczone, pomierzone- ok. Kondensatory, tranzystory- ok. Napięcia na płytce się zgadzają. Co znowu może być nie tak... juz mam go powoli dosyć . Jakieś pomysły?
  • Pomocny post
    #24 16509439
    zdzich42
    Poziom 41  
    Posty: 8019
    Pomógł: 586
    Ocena: 863
    No mam "pomysła"... zasteruj tylko zdrowy kanał. Balans ustaw w połowie. Zwieraj (dla bezpieczeństwa przez kondensator np 1µF) te same punkty wzmacniacza (np suwaki potencjomertów siły głosu, bazy tranzystorów w przedwzmacniaczu itd). W pewnym momencie zaobserwujesz że kanały oba zagrają poprawnie. No i już wiesz że usterki trzeba w poprzedniej części przedwzmacniacza. Schemat + myślenie = sukces w naprawie.
  • #25 16510493
    SlawekKedra
    Poziom 43  
    Posty: 16657
    Pomógł: 1568
    Ocena: 1928
    szymi1000 napisał:
    Myślę sobie, że to może wina płytki z potencjometrami

    Zewrzyj w takim razie suwaki obu kanałów potencjometru głośności i sprawdź czy będzie grał równo czy nie.
  • #26 16526951
    szymi1000
    Poziom 7  
    Posty: 47
    Ocena: 5
    No niestety , nic to nie dało, szukam dalej.
  • #27 16528052
    SlawekKedra
    Poziom 43  
    Posty: 16657
    Pomógł: 1568
    Ocena: 1928
    Jak to nic nie dało. Jeśli jest tak samo jak było, to otrzymałeś ważną informację od której zależy kolejny krok. Jeśli ta informacja jest dla Ciebie niczym, to życzę sukcesów w poszukiwaniu uszkodzenia.
  • #28 16528117
    000andrzej
    Poziom 37  
    Posty: 3276
    Pomógł: 302
    Ocena: 238
    szymi1000 napisał:
    No niestety , nic to nie dało, szukam dalej.

    A myślałeś, że w ten sposób się naprawi? To daje tylko informację w którym module szukać usterki. Przedwzmacniacz wraz z korekcją czy wzmacniacz końcowy. A teraz sobie to przeanalizuj.
  • #29 16532756
    szymi1000
    Poziom 7  
    Posty: 47
    Ocena: 5
    Nie myślałem, że za pomocą tego się naprawi ;) Aczkolwiek znalazłem coś ciekawego. Zwarcie nóżek potencjometru głośności nic nie zmieniło, ale gdy zwarłem jeden "kanał " potencjometru do masy - ucichł. ( Tak powinno działać, nie ? )Natomiast gdy zwarłem ten niesprawny do masy - nadal szumiał tak samo. Co to może znaczyć ? Nie jestem na tyle doświadczony by tworzyć wnioski, ale raczej błędy znaleźć umiem.
  • Pomocny post
    #30 16532785
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34108
    Pomógł: 3924
    Ocena: 9244
    szymi1000 napisał:
    Natomiast gdy zwarłem ten niesprawny do masy - nadal szumiał tak samo. Co to może znaczyć ?
    Znaczy, że szum powstaje pomiędzy potencjometrem głośności a wzmacniaczem mocy.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik zgłosił problem z wzmacniaczem Radmor 5102 TE, gdzie jedna płytka PWM działała poprawnie, a druga nie, co skutkowało różnicą napięć na wyjściu. Po wymianie tranzystorów i kondensatorów oraz pomiarach, użytkownik stwierdził, że problem może leżeć w uszkodzonej płytce PWR. Po dalszych testach i pomiarach, w tym sprawdzeniu oporności rezystorów, zidentyfikowano zwarcie, które powodowało problemy z głośnością. Ostatecznie wymiana płytki PWR rozwiązała problem, przywracając pełną funkcjonalność wzmacniacza.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA