Witam, posiadam Opla Astrę G z 1999r. Dzisiaj przyjechałem na miejsce i chwilę auto stało na postoju z zapalonym silnikiem. Wsiadam do auta chcę wycofać, naciskam na pedał hamulca i był strasznie miękki. Po przejechaniu kilkunastu metrów do przodu i podpompowaniu hamulca wszystko wróciło do normy.
Hamulce normalnie hamują ok. Ostatnio czyściłem wszystkie zaciski hamulcowe. Teraz na obecną chwilę jak nacisnę pedał hamulca na odpalonym aucie to bardzo powoli opada w dół.
A jak postoi chwilę z zapalonym silnikiem jakieś 5-10 minut to pedał leci w dół jakby hamulców nie było.
Układ odpowietrzyłem. Zrobiłem oględziny podwozia w poszukiwaniu ewentualnych wycieków ale nic nie znalazłem. Płynu nie ubywa ze zbiorniczka.
Dodam, że po nocy jak nacisnę pedał hamulca to jest strasznie twardy, natomiast po odpaleniu robi się normalny tzn taki jak zawsze w czasie jazdy i hamowania.
Co może być ewentualną przyczyną takiego zachowania?
Hamulce normalnie hamują ok. Ostatnio czyściłem wszystkie zaciski hamulcowe. Teraz na obecną chwilę jak nacisnę pedał hamulca na odpalonym aucie to bardzo powoli opada w dół.
A jak postoi chwilę z zapalonym silnikiem jakieś 5-10 minut to pedał leci w dół jakby hamulców nie było.
Układ odpowietrzyłem. Zrobiłem oględziny podwozia w poszukiwaniu ewentualnych wycieków ale nic nie znalazłem. Płynu nie ubywa ze zbiorniczka.
Dodam, że po nocy jak nacisnę pedał hamulca to jest strasznie twardy, natomiast po odpaleniu robi się normalny tzn taki jak zawsze w czasie jazdy i hamowania.
Co może być ewentualną przyczyną takiego zachowania?