Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

polar problem z chłodziarką ciągle jest szron na ściance tyl

28 Lip 2005 17:46 4689 10
  • Poziom 1  
    od 3 m-cy mam problem z 8 letnią lodówką, w chłodziarce jest po 2 dniach już szron i pow. się do gr. 2 cm, zaznaczam ,iż ma ona funk. odszraniania ale coś chyba to nie działa, sprawdzałem już uszczelkę chyba jest dobra ,światło też gasnie jak ja zamykam, agregat działa i nawet chłodzi to freon jest,ale czemu ten lód,może ten termostat się nie wyłącza, ale jak ją wyczyszczę to się włącza sama to czujnik jest ok, już nie wiem co robić z nią- help!!!!!![/b]
  • Poziom 31  
    Miewałem podobne problemy ze szronem w starej Silesii i nowym Polarze
    z półautomatycznym odladzaniem

    Pomagało regularne czyszczenie lodówek - co kwartał, góra co pół roku.
    Oprócz wymycia całego wnętrza komory wodą z detergentem,
    odkurzałem też i myłem na mokro wszystkie urządzenia z tyłu - agregat,
    chłodnicę, wszystkie rurki i kable

    Dzień przed czyszczeniem usuwałem z lodówki nadmiarowe żarcie,
    w tym z zamrażalnika wszystko, kilka godzin pracowała na najcieplejszej
    temperaturze, potem ją zupełnie wyłączałem

    Następnego dnia opróżniałem lodówki, myłem, jak to opisałem wyżej
    i osuszałem

    Po ponownym ustawieniu na miejscu poziomowałem urządzenie,
    wkładałem jedzenie, włączałem zasilanie i kilka godzin pracowałem
    na najcieplejszej temperaturze, potem nastawiałem właściwą

    Dzięki takiemu pieszczeniu się Silesia pracowała 25 lat, a Polar już
    działa bez awarii 4 lata. Szronienie zdarzało się jeżeli długo lodówek
    nie czyściliśmy lub na skutek szkód górniczych trząchnęło nimi
    i krzywo stanęły

    Oczywiście nie należy wkładać do komory rzeczy ciepłych lub silnie
    parujących bez opakowania. No i wolny owiew lodówki na zewnątrz
    też trzeba jej zapewnić

    Jeżeli takie działania, jakie opisałem wyżej, nie pomogą,
    to proponuję zaprosić serwisowca
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista urządzeń chłodniczych
    kpodstawa napisał:

    Dzień przed czyszczeniem usuwałem z lodówki nadmiarowe żarcie,
    w tym z zamrażalnika wszystko, kilka godzin pracowała na najcieplejszej
    temperaturze
    , potem ją zupełnie wyłączałem

    Następnego dnia opróżniałem lodówki, myłem, jak to opisałem wyżej
    i osuszałem


    To ja bede po powrocie do domu robił dodatkową rundkę po mieście na najwolniejszych obrotach. Nie jakąś długą - kilka godzin :D :D :D
    Może mi dłużej samochód wytrzyma ;)


    kpodstawa napisał:
    Dzięki takiemu pieszczeniu się Silesia pracowała 25 lat


    Zapomnij o tym, czasy takiego sprzetu minely (wydaje sie) bezpowrotnie. Żadne "pieszczenie" nic nie da na uroki "nowoczesnej" technologii ;) (znawcy tematu wiedzą o co biega ;) )
  • Poziom 31  
    To moje etapowe wycieplanie lodówki ma swój sens - nie narażam
    jedzenia na gwałtowną zmianę temperatury, minimalizując i tak
    nieuchronne straty od zepsucia się tego i owego. Po drugie ta stara
    lodówka mniej się odkszałcała - tak! - nagle wyłączona wydawała
    bardzo nieprzyjemne dźwięki, szczególnie w okolicach uszczelnień
    rurek i kabli przechodzących przez obudowę komory

    Zresztą dotyczy to wszystkich TYPOWYCH (czyli nie przeznaczonych
    do pracy w warunkach specjalnych) urządzeń, w tym samochodów
    - gwałtowne zmiany warunków pracy nie są wskazane. Czytałem kiedyś,
    że dlatego tzw. samochody alarmowe, np. strażackie lub karetki
    są bardzo "zjeżdżone", bo często startują bez rozgrzewki

    Zresztą jesteśmy wolnymi ludźmi i mamy prawo nasze urządzenia
    zarówno pieścić, jak i zajeżdżać
  • Specjalista AGD
    kpodstawa napisał:
    To moje etapowe wycieplanie lodówki ma swój sens - nie narażam jedzenia na gwałtowną zmianę temperatury


    Dobij żarcie młotkiem, po co ma się biedne męczyć :D
  • Poziom 31  
    Skoro, mili forumowicze, już się taki kabarecik robi z powodu opisu
    mojego postępowania z lodówkami zrobił, to dodam jeszcze o problemie
    wody. W starej lodówce był zbiornik wewnętrzny, który lubiał się
    przelewać podczas wycieplania. W nowej jest zewnętrzny o kilka razy
    mniejszej pojemności. No więc lodówki ogrzewały się powoli i etapami,
    a i tak zbiorniczki przelewały się czasami, jak dużo szronu mi się zebrało
    No i gdzie była woda zgodnie z prawem grawitacji? Słusznie - na podłodze
    była! A ponieważ w wojsku przez 1/2 z 2 lat służby "miotła, ściera
    i frotera robiła ze mnie bohatera", więc w domu starałem się wyznawać
    Minimalizm Sprzątaniowy

    Już nie naciągajcie mnie na dalsze riposty, bo mi łzy ciekną na widok
    stanu licznika połączenia modemowego (niestety, nadal są jeszcze
    i takim sposobem zacofani internauci)
  • Poziom 28  
    Do 11112:
    Zapomnili o problemie,który Ci dręczy- to że termostat załącza nie swiadczy o jego sprawnosci- więć zmierz dokładnym termometrem kontaktowym, elektronicznym temperature na tylnej ściance tego sprzętu a dopiero wtedy można bedzie cosik powiedzieć co sie z nia dzieje , ale jak znam te sprzety to brakuje gazu w układzie -po prostu trafiła Ci sie dziura a gdzie? to jest zagadka- ale bardzo nieciekawa.
    Póki co pomierz temperaturę na ścianie (wewnętrzna tylna sciana Twojej chł-zamraz.)- żaden termometr spirytusowy czy rtęciowy- zajmie to trochę czasu i bez otwierania drzwi do chłodziarki a potem zobaczymy -chyba że już jest po niej -np pojechała na szrott!!- to niema sprawy!!
  • Poziom 21  
    Panowie czy przypadkiem ktoś pisał o grzałce za płytą na której zbiera się lód ,awaria daje takie objawy(jeśli się mylę to mnie poprawcie) oczywiście jeśli to ten model POLARA.Pozdrowienia.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista urządzeń chłodniczych
    kpodstawa napisał:
    (...)Zresztą jesteśmy wolnymi ludźmi i mamy prawo nasze urządzenia
    zarówno pieścić, jak i zajeżdżać


    Tak. Masz rację. Masz CZAS i POTRZEBĘ - proszę bardzo, nic mi do tego ;)
    Podziel rozmrazanie lodowy na trzy dwudniowe etapy wg zegarka. Ja w tym czasie ide na PIWKO :D
    Pozdro...

    PS
    Szkoda życia na "pierdoły"