Dziwię się ludziom którzy zachwalają Staga, przecież każdy kto to widzial, oglądał program regulacyjny od razu musi dostać wymiotów. To nie jes sterownik tylko atrapa. Rozmawiałem w mojej hurtowni, powiedzieli mi że ludzie kupują to, tylko po to żeby spełnić minimalne wymagania prawne. Potem i tak wstawiają zamiast krokowca śrubę i muzyka gra.
Rozumiem że na rynku warsztatów od gazu jest bardzo duża konkurencja a stag jest najtańszy ale twierdzę że montowanie tego gówna powinno być karalne, z resztą tak samo jak MiniLambdy od Lecho.
Panowie fachowcy z elektrody.pl powiedzcie mi ilu z was mowi prawdę klientowi jakiej jakości instalację mu wkładacie pod maskę.
Twierdzę że jak ktoś mówi że założy dobrej jakości instalację II generacji za 1400zł to KŁAMIE.
Dobra robota z gwarancją musi kosztować, klienci przyjeżdzający do mnie na wymianę staga na Bingo , Autronika czy nawet MaxLambdę przekonują się o tym, ile kosztuję oszczędzenie 100 czy 200 złotych.