Chciałbym założyć budżetową instalację fotowoltaiczną, bez odsprzedawania energii do zakładu.
Myk polega na tym że mam małą serwerownie i padł pomysł zmniejszenia rachunków za prąd. Ciągły pobór to przedział między 600-1000W Praca ciągła.
Mam budynek z dachem 2 spadowym, bez zacienionych miejsc, skierowany idealnie na południe.
Jakiego rozwiązania użyć, mam na myśli inverter oraz panele?
Jaka ilość paneli do tego rozwiązania?
Czy panele używane mają sens, jeżeli tak, to jakie panele są najlepsze do takiego zastosowania?
Czy to rozwiązanie może pracować jak w pewnym sensie UPS, chodzi o to że kiedy jest słońce to instalacja pracuje ze słońca i ładuje akumulatory, kiedy zaczyna być niedobór słońca, przełącza się na pobór z akumulatorów ewentualnie z sieci miejskiej? Jaki inverter zastosować do takich potrzeb?
Będę niezmiernie wdzięczny za podpowiedź.
Pozdrawiam
Myk polega na tym że mam małą serwerownie i padł pomysł zmniejszenia rachunków za prąd. Ciągły pobór to przedział między 600-1000W Praca ciągła.
Mam budynek z dachem 2 spadowym, bez zacienionych miejsc, skierowany idealnie na południe.
Jakiego rozwiązania użyć, mam na myśli inverter oraz panele?
Jaka ilość paneli do tego rozwiązania?
Czy panele używane mają sens, jeżeli tak, to jakie panele są najlepsze do takiego zastosowania?
Czy to rozwiązanie może pracować jak w pewnym sensie UPS, chodzi o to że kiedy jest słońce to instalacja pracuje ze słońca i ładuje akumulatory, kiedy zaczyna być niedobór słońca, przełącza się na pobór z akumulatorów ewentualnie z sieci miejskiej? Jaki inverter zastosować do takich potrzeb?
Będę niezmiernie wdzięczny za podpowiedź.
Pozdrawiam