Witam
Problem dotyczy opla merivy 1,6 benzyna LPG z 2004 r.
Był wcześniej problem ze sterownikiem silnika, który został wymieniony, podobnie jak rozrząd, świece i nawet przepustnica, egr czysty.
Pierwszy problem:
Auto jak odpalam (na zimno czy na ciepło) na biegu jałowym wszystko działa ok (b/LPG) silnik ładnie chodzi obroty mogę cisnąć do 6000.
Problem zaczyna się podczas jazdy bo wtedy 3000 to max, potem odcina moc. Silnik nie gaśnie, auto jedzie przy 5 biegu wycisnę max 100 km/h.
Jeżeli się zatrzymam i na biegu jałowym cisnę obroty to nie więcej niż 3000. Jak wyłączę silnik i na jałowcu dodaję gazu to spokojnie wchodzi na wyższe obroty.
Na 4-5 biegu jak dodaję gazu to szarpie mi silnik, mam wrażenie jakby się kołysał na boki
Wszystkie objawy na benzynie i gazie na zimnym i ciepłym silniku. Jest może jakaś opcja w sterowniku że fabrycznie odcina obroty podczas jazdy??
Dajcie proszę znać czy ktoś miał podobny problem
Problem dotyczy opla merivy 1,6 benzyna LPG z 2004 r.
Był wcześniej problem ze sterownikiem silnika, który został wymieniony, podobnie jak rozrząd, świece i nawet przepustnica, egr czysty.
Pierwszy problem:
Auto jak odpalam (na zimno czy na ciepło) na biegu jałowym wszystko działa ok (b/LPG) silnik ładnie chodzi obroty mogę cisnąć do 6000.
Problem zaczyna się podczas jazdy bo wtedy 3000 to max, potem odcina moc. Silnik nie gaśnie, auto jedzie przy 5 biegu wycisnę max 100 km/h.
Jeżeli się zatrzymam i na biegu jałowym cisnę obroty to nie więcej niż 3000. Jak wyłączę silnik i na jałowcu dodaję gazu to spokojnie wchodzi na wyższe obroty.
Na 4-5 biegu jak dodaję gazu to szarpie mi silnik, mam wrażenie jakby się kołysał na boki
Wszystkie objawy na benzynie i gazie na zimnym i ciepłym silniku. Jest może jakaś opcja w sterowniku że fabrycznie odcina obroty podczas jazdy??
Dajcie proszę znać czy ktoś miał podobny problem