logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jakie przekaźniki radiowe do połączenia dwóch punktów przez betonową płytę?

grzela200 19 Wrz 2017 17:44 624 7
REKLAMA
  • #1 16708254
    grzela200
    Poziom 2  
    Posty: 3
    Witam, zgłaszam się do was drodzy forumowicze z problem. Wygląda on otóż tak że mam dwa punkty które muszę w jakiś sposób połączyć aby przekaźnik w 1 punkcie wywoływał działanie w drugim miejscu mam do dyspozycji sieć lan którymi są one razem spięte ale koszt takiego systemu to 4 tysiące , zastanawiam się nad jakimś wyjściem radiowym bo możliwości pociągnięcia kabla nie mam gdyż budynki są oddzielone płytą betonową a żadne przewieszki nie wchodzą w grę ponieważ to najwyższe budynki w okolicy i jest spore zagrożenie piorunami. Proszę o pomoc gdyż jestem dopiero na początku mojej ścieżki elektrycznej ;D
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 16708291
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49074
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4248
    Minikomputery po obu stronach podłączone poprzez sieć LAN i przekazujące sygnał? Na dłuższą metę wypada użyć czegoś o małym zużyciu energii, np. Raspberry Pi. Albo link optyczny.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #3 16708405
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #4 16708915
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49074
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4248
    AVT5250 - 8 wyjść na przekaźnikach 8A A+=48zł, B=190zł, C=280zł; AVT966 - 4 wyjścia na przekaźnikach A+=65zł, B=140zł, C=190zł; AVT953 - 11 wejść cyfrowych (uwaga: nie ma wyjść) A+=69zł, B=90zł, C=160zł; AVT927 - wejście analogowe 0-5V 10 bitów + jakieś wejścia cyfrowe + wyjście na przekaźnik A+=60zł, B=120zł, C=190zł; AVTMOD05 - 4 wejścia cyfrowe, 4 wyjścia na przekaźnikach 8A, 350zł (w obudowie?).

    A+ to płytka + dokumentacja + zaprogramowany układ; B zawiera komplet części; C jest zmontowany. Co najmniej chip Ethernet jest SMD o dużej gęstości nóżek - jeśli to trzeba samemu wlutować w wersji A+, czy B, to może to być nieco trudne. Wszystkie te układy działają jako serwery WWW - są zarządzane z przeglądarki. Trzeba by poczytać, ile mocy pobierają i porównać z Raspberry Pi - pod względem możliwości na Pi da się zrobić więcej i chyba jest tańsze od wersji C któregokolwiek z tych kitów.
  • #5 16709558
    grzela200
    Poziom 2  
    Posty: 3
    Dziękuję wszystkim za szybkie odpowiedzi. Zapoznałem się z urządzeniami i widzę jeden problem ponieważ system ma łączyć ze sobą 4 obiekty w jedną całość czyli centrala stoi w jednym miejscu i pokazuje stany przekaźnikow z trzech innych budynków i w razie zmiany wyzwala jakiś alarm dźwiękowy czyli powinno mieć na stronie taką opcję lub wyjście alarmowe na płytce na którym będzie zapieta syrena zapewne pod zasilacz buforowy. Czy na tym raspberry dam radę coś takiego zrobić? I jak trudne to będzie w konfiguracji?
  • #6 16709649
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49074
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4248
    Raspberry Pi samo z siebie ma kilkanaście pinów "uniwersalnych I/O cyfrowych", działających na poziomach napięć 0-3.3V (nie wolno podać tam napięć spoza tego zakresu), wyprowadzonych wprost z procesora - wskazane jest podłączenie tam tranzystorów, albo nawet transoptorów, żeby zabezpieczyć procesor przed uszkodzeniem. I jest to komputer działający pod systemem Linux, z bibliotekami do obsługi tych pinów (ustawianie funkcji każdego pinu, ustawianie/odczytywanie stanu logicznego). i z preferencją do używania języka Python (jakkolwiek jest dostępnych wiele innych) - trzeba by napisać jakiś program. Zasilanie 5V, pobiera około 0.7A.

    Są też opracowane układy z tanimi uC, które działają jako serwer WWW - tylko nie wiem, jakim kosztem można do tego mieć Ethernet. Poszukaj informacji o projekcie uIP - to może być użyte do przesyłania stanu przekaźników do sieci (w trybie serwera WWW), a Raspberry Pi do zbierania tych informacji (odpytywania serwerów) i alarmu. Prawdopodobnie na uIP bazują tanie switche/routery zarządzane przez sieć - może dałoby się wykorzystać taki switch, podłączać mu coś do portu tak, by w razie potrzeby robiło zwarcie sygnalizowane jako błąd - a centralny komputer na Raspberry Pi by to odczytywał, i robił alarm? Byłoby pewnie to znacznie taniej, niż AVT953, czy Raspberry Pi, ale wypada sprawdzić, jaka moc jest potrzebna do zasilania.
  • REKLAMA
  • #7 16710304
    grzela200
    Poziom 2  
    Posty: 3
    Słyszałem o Raspberry ale mój poziom programowania nie jest wystarczający żeby takie cacko zaprogramować, a jak z tymi kitami od AVT mógłby mi ktoś zaobrazować ich działanie?
    W jednym budynku maja wszystkie sygnały dochodzić i wyzwalać alarm na syrenie plus miganie konkretnej diody z numerem budynku stad pytanie czy takie trzy urządzenia można sprzężyć z jednym ? Obecnie także studiuje oferte od Elmesa i zastanawiam się czy nie połączyć wszystkiego drogą radiową..... Proszę o szybką odpowiedź ponieważ nie mogę się z tym uporać a muszę to w najbliższym czasie wykonać , Z góry dziękuję i pozdrawiam
  • #8 16710714
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49074
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4248
    Zobacz Pi-basicGPIO oraz R-Pi P1 Header.

    Tabelka z informacją z tego drugiego jest poniżej
    Kod: less
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    I tutaj rubryka 'pin' podaje numer pinu (i te numery są po kolei - ułożone tak, jak je widać na goldpinach wlutowanych w płytę); rubryka 'gpio' podaje numery z nazw GPIOxx; rubryka 'other' informuje o innej możliwej funkcji danego pinu (może lepiej wybierać takie, które nie mają przypisanej żadnej funkcji, bo może akurat którejś z tych funkcji zechcesz kiedyś użyć, i trzeba będzie zmieniać wybór pinu - na P1 w podstawowej wersji masz takich pinów 7, wystarczy?). Ale musisz zajrzeć i do obu linków - w drugim są zdjęcia, żebyś zobaczył, jak fizycznie idzie numeracja; w pierwszym jest opis programowania tych pinów.

    Najprościej jest programować piny przez operacje na plikach w filesystemie /sys/ (to jest opisane w tym pierwszym linku) - wystarczy do tego umieć w jakimkolwiek języku programowania otworzyć plik, przeczytać go, albo coś na niego wpisać, i zamknąć. Jak pod odpowiednie piny podłączysz LED-y i tranzystor sterujący przekaźnikiem, to przez takie operacje zrobisz miganie LED-a i włączanie alarmu.

    Osobna sprawa to zebranie z sieci informacji o wystąpieniu sytuacji alarmowej. Po pierwsze, trzeba w sieci znaleźć urządzenie, z którego się ją uzyska - czyli te urządzenia muszą mieć adresy IP, które możesz uzyskać np. z lokalnego serwera DNS (jeśli masz serwer DNS sprzężony z przydzielaniem adresów IP - wtedy urządzenie może mieć nazwę, a ty używasz tej nazwy, żeby się z nim połączyć - system zajmuje się użyciem DNS, żeby przetworzyć nazwę na adres IP); możesz też używać adresu IPv6 (o ile to działa w tej sieci), bo one chyba są przydzielane według adresu sprzętowego karty sieciowej (ale to trzeba by sprawdzić). Po drugie, trzeba jakoś się z tym urządzeniem połączyć - to może być AVT953, albo Raspberry Pi, w pierwszym przypadku trzeba użyć protokołu HTTP (i wtedy już trzeba albo wybrać język programowania, który go ma w bibliotece, albo użyć np. programu 'wget'), w drugim można choćby zwykłego połączenia TCP. No i po trzecie, trzeba będzie te informacje jakoś przetworzyć z przysłanych danych na decyzję, czy ma być alarm i którego budynku ma dotyczyć.

    Pytania: Ile sygnałów ma być z każdego budynku? Jakie są ich napięcia? Jak często trzeba je sprawdzać? Jak jest zorganizowana sieć lokalna w tych budynkach (przydział adresów IP, DNS...)?

    Uzupełnienie: żeby mieć dostęp do pinów GPIO nie będąc 'root'-em, trzeba być wpisanym do grupy 'gpio' (to ustawia root poleceniem "usermod -a -G gpio <userid>" - wtedy od następnego zalogowania użytkownik <userid> ma dostęp do tych pinów). Do łączności przez sieć nie trzeba ustawiać uprawnień, o ile nie używa się niskich numerów portów (poniżej 1024) do przyjmowania połączeń - one są uprzywilejowane.

    Przy dostępie do plików w /sys/ nie jest konieczne otwieranie pliku za każdym razem - jeśli stan pliku ma być wielokrotnie czytany, wystarczy wykonać na nim "rewind", czy "seek 0" (w różnych językach programowania różnie to nazywają) przed czytaniem, jeśli nie jest ono pierwszą operacją po otwarciu pliku (inaczej nic się nie przeczyta); po każdym zapisie, jeśli plik nie jest zamykany, trzeba wykonać "flush" (albo "rewind", czy "seek 0", one wykonują "flush") - albo (tak chyba najlepiej) przedtem wyłączyć buforowanie, bądź ograniczyć je do linii (inaczej to, co się napisze, pozostanie w buforze, nie dotrze do pliku).

    Do tego dostępu używa się plików w /sys/class/gpio/ - są tam np. export unexport gpio26 gpiochip0 - w tym export i unexport to są pliki, a gpio26 pojawił się w resultacie wpisania 26 (tekstem, po nim znak LF) do export i zniknie po wpisaniu 26 do unexport. Ten gpio26 jest katalogiem zawierającym kilka plików, w tym: direction value active_low edge. Wpisanie 'in' do 'direction' powoduje, że pin działa jako wejście i z 'value' można odczytać jego stan; wpisanie 'out', 'low', albo 'high' do 'direction' ustawia pin w tryb wyjścia, 'low'/'high' ustawiają również stan tego wyjścia; jeśli do 'activ_low' wpisze się '1', to 'low' odpowiada '1', a 'high' - '0'; 'edge' może ustawić pojawianie się w 'value' wartości do odczytania, jeśli stan wejścia się zmienił (może to zauważyć program, który ma plik 'value' stale otwarty - ten, który właśnie go otworzy, zawsze może przeczytać stan pinu - ale raz, i żeby odczytać powtórnie, musi wykonać "rewind", albo "seek 0"; uwaga: tego powtórnego odczytywania jeszcze nie sprawdziłem; jeśli 'edge' nie jest 'none', to 'direction' musi być 'in'; hm... wygląda na to, że 'edge' nie działa tak, jak powinno, więc trzeba co chwila robić "seek 0" i czytać - ale może to ja coś pomyliłem).

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono problem połączenia dwóch punktów przez betonową płytę za pomocą przekaźników radiowych. Użytkownik poszukiwał alternatywy dla kosztownego systemu LAN, który nie był możliwy do zrealizowania z powodu przeszkód budowlanych i zagrożenia piorunami. Proponowano użycie minikomputerów, takich jak Raspberry Pi, które mogą działać jako serwery WWW i zarządzać sygnałami przekaźników. Użytkownicy polecali zestawy AVT5250 i AVT966, które oferują różne wyjścia na przekaźnikach. Wskazano również na możliwość integracji kilku urządzeń w jeden system alarmowy, z wykorzystaniem pinów I/O Raspberry Pi oraz odpowiednich układów zabezpieczających. Użytkownik wyraził obawy dotyczące poziomu trudności programowania Raspberry Pi oraz możliwości sprzężenia kilku urządzeń w jeden system.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA