Witam serdecznie.
Chciałabym prosić o pomoc. Mam piec gazowy dwufunkcyjny Junkers euroline ZW/ZS 23 KE. Piec ma 15 lat i ciągle się psuje (aktualnie płytka sterująca ma "fochy" - piec sam potrafi się włączyć albo jak chce się go wyłączyć, to się włącza i nie grzeje dobrze wody, w tej chwili tylko letnia leci, czasami ciepława). Chcę go wymienić, ale nie ogarniam zbytnio tego. Poza tym mieszkam w domu z mamą, obie jesteśmy niepełnosprawne (poruszamy się na wózkach inwalidzkich) i nie bardzo mamy jak pojeździć i popytać o różne metody grzewcze.
Mieszkamy w domu jednorodzinnym ok 100 m2 z poddaszem nieużytkowym, wybudowany w ok. 2000 r. Rachunki płacimy spore bo w zimie ok 700 zł/msc. Okna plastikowe, budynek ocieplony, tylko nie wiem co na poddaszu, bo nie mamy jak sprawdzić. W łazience mamy dodatkowo ogrzewanie podłogowe. Nie wiem, co jeszcze trzeba napisać.
Trochę czytałam i wiem, że ten piec ma otwartą komorę spalania. Chcę kupić w miarę tani piec, ale też ważna jest kwota rachunków, bo chciałbym, żeby byly jak najniższe.
Czy jest sens w ogóle bawić się w kondensacyjny piec i kupić najtańszy z otwartą komorą? Czy może lepiej wydać trochę więcej i jednak kondensacyjny? Tylko właśnie - chyba trzeba dodatkowe rury kupić i nie wiem jaki jest koszt całościowy.
Czy rzeczywiście piece kondensacyjne są lepsze? Nie wiem, jak działa ten kondensat, na zwykłym piecu zawsze ustawiam na minimalne grzanie. Czy byłby wtedy wydajny?
Znalazłam taki piec, kosztuje 3500 zł na allegro. http://beretta.pl/produkt/ciao-green-25-c-s-i-2 czy jest warty uwagi? Może znacie jakieś inne lepsze, oczywiście jak najtańsze.
Przepraszam, że tak chaotycznie. Bardzo liczę na wasze rady. Jeżeli potrzeba jeszcze jakiś informacji, oczywiście odpowiem.
Pozdrawiam
Agnieszka
Chciałabym prosić o pomoc. Mam piec gazowy dwufunkcyjny Junkers euroline ZW/ZS 23 KE. Piec ma 15 lat i ciągle się psuje (aktualnie płytka sterująca ma "fochy" - piec sam potrafi się włączyć albo jak chce się go wyłączyć, to się włącza i nie grzeje dobrze wody, w tej chwili tylko letnia leci, czasami ciepława). Chcę go wymienić, ale nie ogarniam zbytnio tego. Poza tym mieszkam w domu z mamą, obie jesteśmy niepełnosprawne (poruszamy się na wózkach inwalidzkich) i nie bardzo mamy jak pojeździć i popytać o różne metody grzewcze.
Mieszkamy w domu jednorodzinnym ok 100 m2 z poddaszem nieużytkowym, wybudowany w ok. 2000 r. Rachunki płacimy spore bo w zimie ok 700 zł/msc. Okna plastikowe, budynek ocieplony, tylko nie wiem co na poddaszu, bo nie mamy jak sprawdzić. W łazience mamy dodatkowo ogrzewanie podłogowe. Nie wiem, co jeszcze trzeba napisać.
Trochę czytałam i wiem, że ten piec ma otwartą komorę spalania. Chcę kupić w miarę tani piec, ale też ważna jest kwota rachunków, bo chciałbym, żeby byly jak najniższe.
Czy jest sens w ogóle bawić się w kondensacyjny piec i kupić najtańszy z otwartą komorą? Czy może lepiej wydać trochę więcej i jednak kondensacyjny? Tylko właśnie - chyba trzeba dodatkowe rury kupić i nie wiem jaki jest koszt całościowy.
Czy rzeczywiście piece kondensacyjne są lepsze? Nie wiem, jak działa ten kondensat, na zwykłym piecu zawsze ustawiam na minimalne grzanie. Czy byłby wtedy wydajny?
Znalazłam taki piec, kosztuje 3500 zł na allegro. http://beretta.pl/produkt/ciao-green-25-c-s-i-2 czy jest warty uwagi? Może znacie jakieś inne lepsze, oczywiście jak najtańsze.
Przepraszam, że tak chaotycznie. Bardzo liczę na wasze rady. Jeżeli potrzeba jeszcze jakiś informacji, oczywiście odpowiem.
Pozdrawiam
Agnieszka