Witajcie,
Ostatnio robiłem testy swojego ekspresu Saeco Royal Cappuccino. Chciałem zorientować się co jest przyczyną zbyt niskiego przepływu wody (wg wskazań CPU) na drugim bloku. W pewnym momencie wyświetlacz zrobił się pusty i ekspres zaprzestał działać. Początkowo sądziłem, że być może zadział termostat i wszystko wyłączył, więc poczekałem jakiś czas i rzeczywiście uruchomił się, ale tylko na chwilę.
Stan obecny wygląda tak, że po załączeniu ekspresu podświetla się wyświetlacz, ale nie ma na nim nic (żadnych czarnych pasków) i brak jakiejkolwiek reakcji ekspresu. Sprawdzałem wszystkie przewody, czy nie ma gdzieś przebić, rozłożyłem go na czynniki pierwsze i skręciłem z powrotem, efekt dalej ten sam. Sprawdziłem również bezpieczniki, bezpieczniki termiczne przy grzałkach oraz linie zasilania CPU (5V) - wszystko w normie.
Zastanawiam się czy to możliwe, że padł mi wyświetlacz? Wyjąłem go i podłączyłem bezpośrednio do 5V. Wydaje mi się, że w takim przypadku powinien być widoczny czarny pasek, lecz go nie było. Czy to możliwe, że CPU nie wystartuje, jeśli wyświetlacz jest niesprawny?
PS. CPU też sprawdzałem na oscyloskopie. Główny clock działa, widać na niektórych pinach zmiany stanów, choć bardzo dziwne zachowanie ma na liniach danych do wyświetlacza - nie wysyła żadnych danych, jedynie na jednym pinie jedynka logiczna pojawia się okresowo (swoją drogą 13PIN wyświetlacz to dla mnie mała zagadka, bo którejś nóżki nie ma).
Może ktoś miał z czymś takim styczność?
Ostatnio robiłem testy swojego ekspresu Saeco Royal Cappuccino. Chciałem zorientować się co jest przyczyną zbyt niskiego przepływu wody (wg wskazań CPU) na drugim bloku. W pewnym momencie wyświetlacz zrobił się pusty i ekspres zaprzestał działać. Początkowo sądziłem, że być może zadział termostat i wszystko wyłączył, więc poczekałem jakiś czas i rzeczywiście uruchomił się, ale tylko na chwilę.
Stan obecny wygląda tak, że po załączeniu ekspresu podświetla się wyświetlacz, ale nie ma na nim nic (żadnych czarnych pasków) i brak jakiejkolwiek reakcji ekspresu. Sprawdzałem wszystkie przewody, czy nie ma gdzieś przebić, rozłożyłem go na czynniki pierwsze i skręciłem z powrotem, efekt dalej ten sam. Sprawdziłem również bezpieczniki, bezpieczniki termiczne przy grzałkach oraz linie zasilania CPU (5V) - wszystko w normie.
Zastanawiam się czy to możliwe, że padł mi wyświetlacz? Wyjąłem go i podłączyłem bezpośrednio do 5V. Wydaje mi się, że w takim przypadku powinien być widoczny czarny pasek, lecz go nie było. Czy to możliwe, że CPU nie wystartuje, jeśli wyświetlacz jest niesprawny?
PS. CPU też sprawdzałem na oscyloskopie. Główny clock działa, widać na niektórych pinach zmiany stanów, choć bardzo dziwne zachowanie ma na liniach danych do wyświetlacza - nie wysyła żadnych danych, jedynie na jednym pinie jedynka logiczna pojawia się okresowo (swoją drogą 13PIN wyświetlacz to dla mnie mała zagadka, bo którejś nóżki nie ma).
Może ktoś miał z czymś takim styczność?