mateusz33 napisał: No i nagrałem podajnik drutu, coś tam strzela lecz na moje płynnie podaje
Mamy winowajcę. Właśnie na tym filmiku widać jak drut jest nierówno nawinięty. To bardzo utrudnia spawanie. Zwłaszcza dla podajników dwu rolkowych. Cztero rolkowe jeszcze dadzą radę z takim nawojem. Nie może swobodnie się rozwijać, tylko co chwilkę widać jak jest pod kolejnym zwojem uwięziony. Kup szpulę drutu zwracając uwagę by na opakowaniu była informacja " Nawój precyzyjny".
Co do samego spawania zmień kierunek. Nie ciągnij uchwytu tylko pchaj. Głowa z lewej strony zwrócona w stronę uchwytu zaś sam uchwyt pochylony w prawo. Odwrotna sytuacja wystąpi dla osób leworęcznych.
Spoina będzie płaska to po pierwsze a po drugie będziesz dobrze widzieć miejsce gdzie spawasz.
Efekt podbicia gazu we wstępnej fazie jest typowy dla prostych reduktorów. Właśnie przez ten efekt zużycie gazu jest duże. Wówczas będziesz mieć jednakowy wypływ gazu i oszczędności.
Te 15 l/min to masz dla średnicy 1,2 mm rozumiem. Dla drutu 1 mm zmniejsz do około 10-12 l/min. Jak zauważyłeś wskazanie rotametru jest inne niż na zegarze reduktora. To są wszystkie nieszczelności w układzie i z tego powodu należy ustawiać wydatek gazu na uchwycie a nie na reduktorze.
Taka drobnostka a ma znaczenie.
Jak wspomniałem można zastosować dodatkowe urządzenie zwane optymizerem bądź optymagiem.
Na przykład takie coś:
Ktoś powie iż to zbędny wydatek, przecież można spawać bez tego. Owszem można i bardzo duża grupa ludzi tak spawa. Pytanie tylko czy warto zastanowić się i przeliczyć jakie oszczędności uzyska się stosując to rozwiązanie. Za gaz to Ty płacisz więc może wydatek wart przemyślenia.
Bardzo szybko widać to przy spawaniu w TIG-u. Gdzie koszty gazów są nie małe.