Kraniec_Internetów napisał: Lepiej gdybyś kupił bardziej współczesny procesor - trochę droższy, sporo wydajniejszy i przede wszystkim ciągnie kilkadziesiąt watów, a nie 150. Ale zrobisz jak chcesz.
Q8200 jest procesorem bardzo okrojonym, co widać podczas tradycyjnego OC. Te procesory podkręcało się szyną FSB, a częstotliwość procesora to FSB * mnożnik. Dobre płyty główne mogą pracować przy FSB dużo ponad 400 MHz. Słabe raczej nie przekroczą 350. Tak więc to jest ograniczenie. Z drugiej strony mamy mnożnik - Q6600 ma mnożnik x9, Q6700 x10, a Q8200 x7. Tak więc Q8200 mocno nie podkręcisz tradycyjnymi metodami.
Aktualnie pracuję na Q6600 @ 3.9GHz i śmiga bosko

Teraz zamówiłem chłodzenie wodne, mam już ciekły metal i przekraczamy 4.2GHz w użytku codziennym

Kupiłem po okazyjnej cenie Dell Optiplex 760 razy dziesięć, dlatego wałkuję ten temat.
Render MITSUBA na zaledwie dwóch procesorach Q8200 chodzi elegancko. Zakładam,
gdy złożę cały blok komputerów, że rendering na "złomowym" sprzęcie będzie całkiem
w porządku. Dokładanie kolejnych komputerów Dell Optiplex 760 w cenie złomowej,
powinno stopniowo zwiększać moc bloku komputerów. Nowości są nie na moją kieszeń,
a starocie nawet jak coś padnie, są tanie w wymianie. Gorzej z zasilaczem, jednak
ten problem już powoli rozwiązałem z Dell Optiplex 760.
Chodziło mi ostatnio po głowie 10xQ6600 i "zaklejenie nóżek", aby mieć sztucznie
na tym Dell Optiplex 760 te 3 Ghz. Sęk w tym, że strasznie ciepły jest ten jeden Q6600.
Przypuszczam że wiatrak w Dell-u, nie kręci się adekwatnie do temperatury, z uwagi
na to zaklejenie nóżek i to sztuczne że tak powiem podbicie do 3 Ghz.
Cytuję " Aktualnie pracuję na Q6600 @ 3.9GHz i śmiga bosko

" - gratuluję, świetny wynik.
Moje podejście jest nieco inne niż Twoje. Mając więcej komputerów, zacząłem rozkładać zadania na inne CPU,
pisać odpowiedni soft. A normalnie siedzę na energooszczędnym kompie. Zużycie prądu mam małe, większość
prac można wykonać bezproblemowo. Gdy zajdzie potrzeba, blok 10 CPU Q8200 ewentualnie kiedyś Q6600 ( 3 Ghz ),
ma robić na "boku" swoje "taski" i wyłączać się załóżmy po skończeniu pracy. Staram się stworzyć tzw. "workflow"
na starym sprzęcie, który nie będzie mi nabijał wattów na liczniku energii, i będzie wykonywał zadania z "doskoku"
Dokładanie X Dellów z kolejnymi quadami w cenie złomowej, oraz przerobione oprogramowanie "po swojemu",
teoretycznie przebije najnowsze procesory intela w wydajności. Gdyż większa ilość komputerów, tworzy
większy blok. Im większy blok, im więcej rdzeni i wątków, tym czas renderingu krótszy. Drogie wypasione
stacje, po ok. 50 000 zł - niech taka się zepsuje - i człowiek leży. A tu jak się zepsuje "w cenie złomowej"
taki Dell Optiplex 760, to można kupić za grosze płytę, czy zasilacz wymienić i już "cegiełka" sprawna.
Mam takie podejście, ponieważ ani nie mam pieniędzy na komputer za około 50 000zł ani nawet
nie mam ochoty w coś takiego się pakować. Gdyż czas "jedzie" po wszystkim równo.
Ciekawostka:
Ostatnio widziałem scenę liczoną przez GPU na drogiej karcie za około 8000zł.
Gdy się przyjrzałem dokładnie, śmiem twierdzić że na tym złomowym sprzęcie,
po tych moich przeróbkach, stary sprzęt w bloku 10xq8200 policzy scenę
szybciej niż karta za 8000zł.