Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat seicento 900 - Nie odpala na mrozie

17 Mar 2018 14:12 951 19
  • Poziom 16  
    Witam. Posiadam seicento 900 z instalacja gazową i problem polega na tym ze jak tylko przyjdzie mróz to auto za cholery nie może odpalić. Odpalam oczywiście na benzynie, rozrusznik kręci i słychać jak by próbował zapalić, czasami na chwile zapali ale odrazu gaśnie tak jakby się dławił, dodanie gazu nic nie daje a wręcz jest gorzej. Myślałem ze wina może leżeć w przymarzniętym paliwie ale ostatnio zatankowałem do pełna benzyny i przegoniłem go gdzieś z 40 km na benzynie oczywiście a na kolejny dzień rano było to samo. Dodam ze auto jak już się rozgrzeje pracuje dobrze tzn ma moc i nie dławi się.
  • Poziom 39  
    Jaki model instalacji gazowej?
    Odpalasz na "auto" czy na wymuszonej benzynie? (przełącznik 3 pozycyjny?)
    Wedle opisu po prostu go zalewa, może któryś z zaworów LPG lekko puszcza i zanim odpalisz najpierw musi wyssać z dolotu to co naleciało nadmiarowo.
    Ale najpierw diagnostyka osprzętu, czujnik temperatury powietrza w dolocie oraz czujnik temperatury silnika, albo multimetr albo diagnostyka komputerowa.
  • Poziom 16  
    Tak przełącznik 3 pozycyjny, próbowałem i na auto i na samej benzynie i bez skutku. Zaraz podłączę komputer i pokaże wam co mam w blokach pomiarowych.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Oto zdjęcia bloków.
  • Poziom 39  
    Czujniki wydają się działać.
    Wolne obroty trzyma idealnie po nagrzaniu? (ok 950-1000obr/min)
    Kasował kolega wartości wyuczone?
    Jakie pokazuje podciśnienie na zgaszonym silniku?
  • Poziom 16  
    Po rozgrzaniu ma około 850-900 obrotów, niestety tym programem nie mogę nic sprawdzić w blokach kiedy silnik jest zgaszony moge tylko kasować błędy. Nie kasowałem wartości wyuczonych.
  • Poziom 39  
    Kolega skasuje wartości wyuczone a jak nie będzie można to odłączy akumulator na 10 minut. Fiatom czasami odbija jak głupot się nauczą ale to by było szczęście.
  • Poziom 16  
    Niestety nie mogę skasować wartości wyuczonych, działają mi jedynie testy itd. Próbowałem już z akumulatorem, ostatnio miał wyjęty akumulator na cała noc bo przez to kręcenie rozładowałem go i wziąłem go do garażu żeby go naładować.
  • Poziom 39  
    Zdaje się że wartość podciśnienia na biegu jałowym powinna wynosić ok 350hpa, wzrost wartości sugeruje nieszczelność i są 2 możliwości, elektrozawór par paliwa albo ten cały nieszczęsny gaz.
    Elektrozawór ma się otwierać przy określonym obciążeniu silnika i temperaturze a jeśli będzie zacięty w pozycji otwartej z odpaleniem też będzie problem.
  • Poziom 16  
    W jaki sposób mogę sprawdzić i wyeliminować czy problem tkwi w zaworze par paliwa?
  • Poziom 39  
    Do dolotu przychodzi taka niebieska sztywna rurka, zaślep ją do testów.
  • Poziom 39  
    Tak, o tą niebieską na samym środku.
    Przy okazji skontroluj jakość reszty podciśnień, czy dokręcone i nie sparciałe.
  • Poziom 16  
    Po odłączeniu i zatkaniu palcem jest około 430-440.
  • Poziom 39  
    Zostaw zaślepiony króciec w dolocie i sprawdź rano czy odpali.
    Można tak jeździć, to tylko przewietrzanie pochłaniacza par paliwa ale kiedy zawór nie trzyma i pary będzie ssał przy odpalaniu to będzie go dusić, normalnie ten zawór otwiera się przy ok 2000obr/min i określonej temperaturze silnika.
  • Poziom 16  
    Ok a sam wężyk też zostawić zaślepiony? Sprawdziłem wężyki od odmy ten idący do map-a i wszystko zdaje się być w porządku.
  • Poziom 39  
    Na głucho nie musisz, tam ciśnienia nie ma, szmatką opatul i zawiń taśmą, żeby się syf nie pchał i tyle.
    Otwór w dolocie musi być szczelnie zatkany, wąż byle tylko.
  • Poziom 16  
    No i tak, byłem przed chwilą go odpalić, temperatura -4 pierwsza próba. Z wężykiem założonym oryginalnie, odpalił ale pracuje nie równo tak jak by nie na wszystkie cylindry, odrazu zgasiłem zdjąłem wężyk zaślepiłem kruciec i próba druga, odpalił ale niestety pracuje tak samo nierówno. Świece są nowe, wymieniłem około 300 km temu. Po rozgrzaniu się pracuje normalnie, sam już nie wiem co to może być.
  • Poziom 39  
    Poczeka kolega aż mróz puści, weźmie zraszacz do kwiatów i zacznie pryskać wodą cewkę i przewody WN.
    Gaz predysponuje do uszkodzeń cewki zapłonowej (w pewnym sensie), zwłaszcza kiedy jeździ się na przerwie przewidzianej fabrycznie dla zasilania benzyną, dobry zwyczaj to zmniejszenie na gazie przerwy o te 10-20%, w gazie iskra dużo trudniej przeskakuje a jeśli nie może to sobie znajdzie inne miejsce (aż w końcu coś przebije).
    Uszkodzenie cewki bardzo często daje objaw tylko kilka minut na zimnym silniku/cewce.
  • Poziom 29  
    Jeśli masz interfejs i program, a widzę że chyba posiadasz - posprawdzaj jaką temperaturę widzi sterownik przed odpaleniem na zimno, czy pokrywa się mniej więcej z tą zewnętrzną jaka jest aktualnie? Jeśli od strony czujników ok, to może od strony układu paliwowego? Nieprawidłowe ciśnienie paliwa, a system tego nie monitoruje w tym samochodzie. Powinno być około 1 bara na wejściu przewodu paliwowego do przepustnicy.
  • Poziom 16  
    Posiadam i temperatury się mniejwięcej pokrywają z realnymi. Z wodą nie sprawdzę już dzisiaj bo mróz nie chce puścić.