Witam. Mam nadzieje na wstępie ze nikt mnie nie zbeszta bo przeryłem chyba całego Google i elektrodę i nie moge znaleźć nic co by mi rozjaśniło sprawę . A wiec mam zestaw zasilacz Urmet 18l1 + panel zew. Miwi 525/2d + 2 unifony urmet atlantico 1133/1 . Temat wyglada tak; jest to nowy zestaw kiedyś kupiony nigdy nie skończony tj. Przeciągnięty kabel do furtki i kasetka założona( zdjęta przeczyszczona pomierzona wszystko sprawne, kabel przedzwoniony - Ok) Wziąłem się za dokończenie tematu, zasilacz i unifony rozpakowane z pudełka ( raczej wszystko sprawne ) No i zacząłem składanie wg schematu . Na pierwszy rzut oka - 9 żył potrzebne , ja mam splotke internetowa 8 żył puszczona , No wiec uznałem ze styk mk czyli minus mikrofonu można zmostkowac w panelu miwi zew. Ze stykiem 0 żeby jedną żyłę pominąć ,reszta wpięta jak należy . W tym momencie działało mi wywołanie na obie słuchawki , zwalnianie rygla z guzika na unifonach oraz przy kasetce słyszałem rozmówcę z domu, natomiast mnie w domu już słychać nie było . Nawet w przypadku mostkowania 2+9 i 1+9 w unifonach, próbowałem tez przecinać zworke na 6+10. Kasetka na stół , wszystko przeczyszczone , spięte „ na krótko” i problem nadal ten sam. Uznałem ze być może masa do mikrofonu kasetki musi isc osobno tak wiec żyłę od rygla do styku 9 w unifonie w unifonie wpiąłem w styk mk w miwi usuwając ten mój mostek w miwi pomiędzy 0 i mk i założyłem mostek pomiędzy 1-9 w unifonie . I teraz uwaga bo przez omyłkę nie podpiąłem tej żyły w zasilaczu pod zero tylko tj. Nadal idzie bezpośrednio do unifonow i mikrofon z kasetki magicznie działa . Ale teraz nie mam pojęcia skad miałbym porwać masę do rygla żeby nie zwierała cały czas . Wiem ze tematów oburzacie było już chyba milion ale nie potrafiłem skleić sensownie ich z moim problemem . Może mnie ktoś uświadomić co robie zle? Bo podejrzewam ze nie o ilość żył w kablu chodzi bo na to jest na pewno sprytny sposób tylko jaki?