Witam. Zwracam się z nietypową sprawą. Na jednym z forów padłam ofiarą stalkingu, obraźliwych chorych tekstów itd. Sytuacja trwała rok, gdy na prośbę moderatorów zbierałam spokojnie materiały (linki i screeny), dowiedziałam się kilka dni roboczych przed usunięciem forum, że z danym dniem całe forum zostaje usunięte wraz z danymi na serwerach. Próbowałam coś działać, pani z obsługi klienta kazała mi skierować pismo do siedziby WP (forum do niego należało) z prośbą o wydanie danych - wg wyroku NSA jest taka opcja prawna, jeśli jest to potrzebne do wytoczenia procesu cywilnego, ale wszystko zależy od admina - tu totalnie zlekceważono sprawę i kazano mi się zwrócić na policję dosłownie dzień przed usunięciem danych. Nie wiem, po co w takim razie wcześniej kazano mi pisać pismo. Już straciłam nadzieję, ale w końcu, po miesiącu od usunięcia forum, panowie policjanci przyjęli mi sprawę.
Tylko teraz pytanie, czy informatycznie da się uzyskać numery IP wpisów, jeśli według oficjalnego komunikatu to forum (wraz z danymi na serwerach, co podkreślono w komunikacie ) zostało usunięte? To jeszcze gdzieś zostaje jakiś czas? Dodam, że ja prosiłam ich o zabezpieczenie danych tych najważniejszych kilkunastu wpisów, może jednak to zrobili - ale jeśli nie, to co? Takie dane mimo usunięcia z serwera są do odzyskania?
Tylko teraz pytanie, czy informatycznie da się uzyskać numery IP wpisów, jeśli według oficjalnego komunikatu to forum (wraz z danymi na serwerach, co podkreślono w komunikacie ) zostało usunięte? To jeszcze gdzieś zostaje jakiś czas? Dodam, że ja prosiłam ich o zabezpieczenie danych tych najważniejszych kilkunastu wpisów, może jednak to zrobili - ale jeśli nie, to co? Takie dane mimo usunięcia z serwera są do odzyskania?