Witam Panów
Chciałem poznać Wasze zdanie na temat dziwnego zachowania auta.
Renault Trafic, 2005r, 2000cm/sz. (po całonocnych ulewnych deszczach) i po spokojnym porannym przejechaniu ok 70 km zaświeciła się czerwona kontrolka ładowania + stop. Zrozumiałbym, że brak ładowania alternatora ale!
Kontrolka zaświecała się na początku tylko poniżej 2 tysięcy obrotów.
Po dodaniu gazu gasła tak jakby ładowanie powracało. Wydarzyło się to w trasie. Nie mając wyboru, z duszą na ramieniu postanowiłem wracać. Po przejechaniu następnych 10 km wjechałem do miasteczka, światła, (start-stop/ zwolnij przyspiesz) itd. Kontrolka zaświeciła się na stałe. Zaczęła się świecić nawet na wyższych obrotach. Zjechałem w miasteczku na parking. Otworzyłem maskę by obejrzeć wnętrze, sprawdzić pasek. Wszystko wyglądało w normie. Stałem tak 5 minut. Uruchomiłem auto. Powrócił poprzedni objaw. Ładowanie jest ale tylko na wyższych obrotach. Po ok. 20 km znowu powróciło to samo (lampka się świeci, że brak ładowania w każdym zakresie obrotów). Na resztach prądu dojechałem do jakiegoś Tesco. Kupiłem nowy (jakikolwiek) akumulator. Szczęście, że był jakikolwiek bo na akumulatorze auta już bym nie odpalił silnika, siadł!
Podłączyłem kablami nowy (z Tesco) do tego w aucie. Odpaliłem auto. Zastanawiając się co dalej, zrobiłem eksperyment.
Na chodzącym silniku, podpiętym dodatkowym akumulatorze objaw jest taki, że.
Na wyższych obrotach lamka ładowania gaśnie. jak zrzucę pedał poniżej 2 tys/ min. lampki się zaświecają.
Teraz, trzymając na obrotach wyższych odłączam akumulator dodatkowy . Lampki znowu zaświecają się. Co ciekawe. Po podpięciu z powrotem nowego (dodatkowego) akumulatora razem ze starym lampki gasną, gasną na wyższych obrotach. Na niższych świecą. Dodając gazu gasną.
Do domu dojechałem trzymając auto na obrotach, mając podpięty drugi akumulator obok, pod nogami pasażera.
Na szczęście w Renault Trafic mądrze ktoś umieścił akumulator w kabinie, pod nogami kierowcy. Dodatkowy połączony grubymi kablami stał na wycieraczce obok.
Proszę do sugestie, opinie, odpowiedzi co może być uszkodzone, zużyte.
Gdzie szukać?
Czy po prostu może być to objaw kończącego się alternatora?
Dlaczego kontrolki zaczęły zaświecać się na starym "aku." najpierw tylko na niższych obrotach, potem już także na wyższych? Dlaczego po wyłączeniu i ponownym (5 minutowym) włączeniu auta na chwilę kontrolki gasły?
P.S.
Wraz z kontrolkami braku ładowania i stop, wcześniej czasami zaświecała się kontrolka ABS + SERVIS?
Pozdrawiam
"serwek"
Chciałem poznać Wasze zdanie na temat dziwnego zachowania auta.
Renault Trafic, 2005r, 2000cm/sz. (po całonocnych ulewnych deszczach) i po spokojnym porannym przejechaniu ok 70 km zaświeciła się czerwona kontrolka ładowania + stop. Zrozumiałbym, że brak ładowania alternatora ale!
Kontrolka zaświecała się na początku tylko poniżej 2 tysięcy obrotów.
Po dodaniu gazu gasła tak jakby ładowanie powracało. Wydarzyło się to w trasie. Nie mając wyboru, z duszą na ramieniu postanowiłem wracać. Po przejechaniu następnych 10 km wjechałem do miasteczka, światła, (start-stop/ zwolnij przyspiesz) itd. Kontrolka zaświeciła się na stałe. Zaczęła się świecić nawet na wyższych obrotach. Zjechałem w miasteczku na parking. Otworzyłem maskę by obejrzeć wnętrze, sprawdzić pasek. Wszystko wyglądało w normie. Stałem tak 5 minut. Uruchomiłem auto. Powrócił poprzedni objaw. Ładowanie jest ale tylko na wyższych obrotach. Po ok. 20 km znowu powróciło to samo (lampka się świeci, że brak ładowania w każdym zakresie obrotów). Na resztach prądu dojechałem do jakiegoś Tesco. Kupiłem nowy (jakikolwiek) akumulator. Szczęście, że był jakikolwiek bo na akumulatorze auta już bym nie odpalił silnika, siadł!
Podłączyłem kablami nowy (z Tesco) do tego w aucie. Odpaliłem auto. Zastanawiając się co dalej, zrobiłem eksperyment.
Na chodzącym silniku, podpiętym dodatkowym akumulatorze objaw jest taki, że.
Na wyższych obrotach lamka ładowania gaśnie. jak zrzucę pedał poniżej 2 tys/ min. lampki się zaświecają.
Teraz, trzymając na obrotach wyższych odłączam akumulator dodatkowy . Lampki znowu zaświecają się. Co ciekawe. Po podpięciu z powrotem nowego (dodatkowego) akumulatora razem ze starym lampki gasną, gasną na wyższych obrotach. Na niższych świecą. Dodając gazu gasną.
Do domu dojechałem trzymając auto na obrotach, mając podpięty drugi akumulator obok, pod nogami pasażera.
Na szczęście w Renault Trafic mądrze ktoś umieścił akumulator w kabinie, pod nogami kierowcy. Dodatkowy połączony grubymi kablami stał na wycieraczce obok.
Proszę do sugestie, opinie, odpowiedzi co może być uszkodzone, zużyte.
Gdzie szukać?
Czy po prostu może być to objaw kończącego się alternatora?
Dlaczego kontrolki zaczęły zaświecać się na starym "aku." najpierw tylko na niższych obrotach, potem już także na wyższych? Dlaczego po wyłączeniu i ponownym (5 minutowym) włączeniu auta na chwilę kontrolki gasły?
P.S.
Wraz z kontrolkami braku ładowania i stop, wcześniej czasami zaświecała się kontrolka ABS + SERVIS?
Pozdrawiam
"serwek"