Nie ma wyprowadzonego sterowania. Układ składa się z dwu płytek. Na dużej są
- "duże samce samochodowe", jako zasilanie i wyjścia na dwa silniki.
- 4 przekaźniki, które w stanie wyłączonym podają na wyjście 12V,
- drugi styk zasilający przekaźnik idzie parami przez MOsfety (para mosfetów na kanał 1 i druga para na kanał dwa). Każda z par jest podłączona równolegle. Nie wiem po jakiego grzyba, skoro na przekaźniki mogły by być podawana od razu masa. Chyba, że Masa jest podawana łagodnie, aby silnik ruszał łagodnie, a nie skokowo,
Jest jeszcze druga płytka, sterująca, z diodami sygnalizującymi stan (chyba), Atmegą16.
No i teraz mam zagawostkę, bo kupiłem dwa "przekaźniki" sterowane pilotem do wyciągarek, który to "przekaźnik" ma zasilanie i dwa wyjścia (na wyjściu A się pojawia "+" jeśli nacisnę na pilocie "przód", a jeśli nacisnę "tył", to napięcie pojawia się na wyjściu B).
Sądziłem, że wystarczy sterować tylko przekaźnikami na tej płycie głównej, ale jeszcze doszły te nieszczęsne Mosfety.
Moja idea była taka aby odpiąć płytkę sterującą i przypiąć się jakimiś przekaźnikami (które kupiłem: "przekaźnik do wyciągarki na pilota"), do tej dużej płytki.
1. Co byście poradzili z tymi Mosfetami - czy mogę dać im na stałe (po jakimś przekaźniku) odpowiedni sygnał, aby po włączeniu zawsze podawały masę na drugie wejście każdego przekaźnika?
2. Jak sterować tymi Mosfetami? Są to IRF1010E.
3. A może sygnał gdzieś przed tranzystory T6/T5?
-----------------------
Zdjęcia:
1. Całość
2. Płytka sterująca wpięta do płytki głównej.
3. Płyta główna (sterująca wypięta i odwrócona do góry nogami).
4. Płyta główna "do góry nogami"
5. Schemat (to samo jest w PDF).
Opisy wyjść z Atmegi wziąłem z jakiegoś przypadkowej strony, chodzi o to czy Atmega steruje PWM, czy 0/1?
CH1/CH2 to silniki movera przyczepy
JDR0-4 oraz DRV1-2, to złącza pomiędzy płytkami.