Witam!
Na początek specyfikacja sprzętu:
Płyta ASUS P8P67-M
Procesor I5-2500K @3,7GHz
Ram 4x2GB 1333MHz
Karta Radeon R9 270
Zasilacz Chieftec 450W
+2 dyski (1 z nich na leciwym złączu ATA133)
Chłodzenie Spartan HE923
Uruchomiłem dziś komputer i zostawiłem samemu sobie na jakieś 30 minut. Po powrocie okazało się że się wyłączył i nie chce się już uruchomić. Komputer zwyczajnie nie startuje (jedyne co się dzieje to po wciśnięciu przycisku POWER, wentylator na procku obraca się o kilka stopni i staje). Szybka podmiana na inne sprzęty (inna karta, inny zasilacz, testowanie ramu pojedynczo w różnych portach, wszystko daje ten sam efekt), a także test procesora (pozytywny) na innej płycie wprawił mnie w przekonanie, że winna musi być płyta główna. I tu pojawiają się moje pytania: Czy istnieje możliwość i sens i możliwość "wypieczenia" tej płyty w piekarniku by przywrócić ją do życia (a może istnieje jakaś inna szansa na ratunek) oraz jaki inny model płyty polecacie, gdyż, z wypiekaniem czy nie, z pewnością będę szukał nowej płyty. Zależało mi na starym porcie na dyski i taki też port chciałbym też w nowej płycie (choć jeśli nie to nie będzie to ogromna tragedia). Dodam też że to już mój drugi przypadek z tym chipsetem (P67), że wysiada ni z tego ni z owego więc mam już do niego troszkę mało zaufania.
Pozdrawiam!
Na początek specyfikacja sprzętu:
Płyta ASUS P8P67-M
Procesor I5-2500K @3,7GHz
Ram 4x2GB 1333MHz
Karta Radeon R9 270
Zasilacz Chieftec 450W
+2 dyski (1 z nich na leciwym złączu ATA133)
Chłodzenie Spartan HE923
Uruchomiłem dziś komputer i zostawiłem samemu sobie na jakieś 30 minut. Po powrocie okazało się że się wyłączył i nie chce się już uruchomić. Komputer zwyczajnie nie startuje (jedyne co się dzieje to po wciśnięciu przycisku POWER, wentylator na procku obraca się o kilka stopni i staje). Szybka podmiana na inne sprzęty (inna karta, inny zasilacz, testowanie ramu pojedynczo w różnych portach, wszystko daje ten sam efekt), a także test procesora (pozytywny) na innej płycie wprawił mnie w przekonanie, że winna musi być płyta główna. I tu pojawiają się moje pytania: Czy istnieje możliwość i sens i możliwość "wypieczenia" tej płyty w piekarniku by przywrócić ją do życia (a może istnieje jakaś inna szansa na ratunek) oraz jaki inny model płyty polecacie, gdyż, z wypiekaniem czy nie, z pewnością będę szukał nowej płyty. Zależało mi na starym porcie na dyski i taki też port chciałbym też w nowej płycie (choć jeśli nie to nie będzie to ogromna tragedia). Dodam też że to już mój drugi przypadek z tym chipsetem (P67), że wysiada ni z tego ni z owego więc mam już do niego troszkę mało zaufania.
Pozdrawiam!