Witam od około 2 lat posiadam komputer o następujących parametrach
Płyta - Asus P8H67-m PRO [socked 1155]
Prcesor i3 2120 3,3 Ghz [2 rdzenie 4 wątki]
Ram 4 GB Kingston
Zasilacz Logic 520 W
Dysk WD VELOCIRAPTOR 250 GB 1000 rpm [z pół roku temu dokupiłem]
Grafy nie posiadam jako że stary GE Force zaczął "umierać" to jadę teraz na zintegrowanej HD INTEL, która do moich potrzeb zupełnie wystarcza.
Zacznę od tego że kiedyś nieostrożnie montując procesor pogiąłem parę pinów na podstawce płyty głównej, po czym znajomy [znacznie lepiej ogarniający te tematy] przy lupie naprostował te piny do pierwotnej pozycji.
Wszystko było cacy przez około rok [komp zawsze chodzi przy otwartej ściance obudowy, ale utrzymuje g w czystości] po pewnym czasie brat wstając od stołu niechcący trącił nogą komputer i od tego czasu czasami płyta nie odpala, zwykle wystarczyło poodłączać kable, ram itp i znowu wszystko było cacy.
Jednak ostatnio przed świętami ni z tego ni z owego komp mi się zwiesił podczas działania i nie pomogło nawet zdjęcie radiatora z procka.
Po paru dniach myśląc że po prostu coś poszło spróbowałem jednak [bez nadziei] odpalić go ponownie i udało się, UWAGA TERAZ kluczowe okazało się popukanie umiarkowanie lekko ręką blachy od strony płyty głównej [przy procku]
Tak więc stąd moje pytanie czy to możliwe że coś tam może być naruszone ? albo nie do końca proste, przy pinach na podstawce płyty głównej... ?
Procka boje się zdjąć bo jako że te piny były już prostowane obawiam się że przy moim farcie już komp nie odpali, jednak prędzej czy później będę musiał to chyba zrobić, czekam tylko z chwila gdy będę miał ewentualną monetę na naprawę, w razie jak bym coś definitywnie popsuł.
Generalnie jak już pisałem duży wpływ na to czy płyta odpala czy nie [piknięcie i wejście do biosu] ma w tej chwili to żeby komputer stał w jednym miejscu i możliwie jak najmniej przy nim się ruszało, tak więc niech ktoś mi doradzi co to może być, coś z tą "nadwyrężoną" podstawką ... ? może płyta główna dotykać gdzieś obudowy i się wieszać ... ?
Płyta - Asus P8H67-m PRO [socked 1155]
Prcesor i3 2120 3,3 Ghz [2 rdzenie 4 wątki]
Ram 4 GB Kingston
Zasilacz Logic 520 W
Dysk WD VELOCIRAPTOR 250 GB 1000 rpm [z pół roku temu dokupiłem]
Grafy nie posiadam jako że stary GE Force zaczął "umierać" to jadę teraz na zintegrowanej HD INTEL, która do moich potrzeb zupełnie wystarcza.
Zacznę od tego że kiedyś nieostrożnie montując procesor pogiąłem parę pinów na podstawce płyty głównej, po czym znajomy [znacznie lepiej ogarniający te tematy] przy lupie naprostował te piny do pierwotnej pozycji.
Wszystko było cacy przez około rok [komp zawsze chodzi przy otwartej ściance obudowy, ale utrzymuje g w czystości] po pewnym czasie brat wstając od stołu niechcący trącił nogą komputer i od tego czasu czasami płyta nie odpala, zwykle wystarczyło poodłączać kable, ram itp i znowu wszystko było cacy.
Jednak ostatnio przed świętami ni z tego ni z owego komp mi się zwiesił podczas działania i nie pomogło nawet zdjęcie radiatora z procka.
Po paru dniach myśląc że po prostu coś poszło spróbowałem jednak [bez nadziei] odpalić go ponownie i udało się, UWAGA TERAZ kluczowe okazało się popukanie umiarkowanie lekko ręką blachy od strony płyty głównej [przy procku]
Tak więc stąd moje pytanie czy to możliwe że coś tam może być naruszone ? albo nie do końca proste, przy pinach na podstawce płyty głównej... ?
Procka boje się zdjąć bo jako że te piny były już prostowane obawiam się że przy moim farcie już komp nie odpali, jednak prędzej czy później będę musiał to chyba zrobić, czekam tylko z chwila gdy będę miał ewentualną monetę na naprawę, w razie jak bym coś definitywnie popsuł.
Generalnie jak już pisałem duży wpływ na to czy płyta odpala czy nie [piknięcie i wejście do biosu] ma w tej chwili to żeby komputer stał w jednym miejscu i możliwie jak najmniej przy nim się ruszało, tak więc niech ktoś mi doradzi co to może być, coś z tą "nadwyrężoną" podstawką ... ? może płyta główna dotykać gdzieś obudowy i się wieszać ... ?