gimof napisał: A ja sobie zrobilem skrzynke ze starej szafy troche sklejki. nie mam pojęcia o robieniu skrzynek i BR, ale włożyłem "gówniany" głośnik alpfarda i mam bas że mi dach podnosi. Ktoś powie "fuks" może i fuks, amoże to własnie takie drewna z kilkuletnim stażem mają lepsze właściwości do skrzyń. Całość kosztowała mnie ok 5h. i ok 20 zł bo wszystko miałem za kilkka piw. Pozdro ludziska.
Czyli alphard trafil tam gdzie jego miejsce do starej szafy .
Dodano po 7 [minuty]:
zibisound napisał: Witam.Saiper,zapomniałeś,że płyta meblowa jest oklejona i bardziej odporna na zmiany atmosferyczne.Ja korzystam z takich płyt meblowych do obudów piecy gitarowych,też basowych i grają ok.To nie jest problem materiału a wykonania.Polecam klej do drewna Soudal w plastikowej butelce,dobrze i szybko klei.Płyta meblowa w okleinie nie sypie się tak,jak zwykla wiórowa a ja parę miesięcy temu rozbierałem regał pod blokiem i miał on 4 m długości a płyty miały 20mm grubości i starczyły na kilka konstrukcji.Nie polecam tylko ciąć płyt we własnym zakresie,chyba,że ktoś ma piłę tarczową.Ja zawożę płyty do warsztatu i tam za 3 zł od formatki robią to dokładnie a reczna robota nie zawsze jest dokladna.Ważne jest to,że koledzy sami robią kolumny i wzmaki a przecież o to chodzi.Dodam też,że w układzie TDA7294 można poprawić niskie tony,wymieniająć 22mikroF w sprzężeniu z 680 om na 100 mikroF/25V i na wejściu trzeba dać 1mikroF oraz szeregowo z wejściem rezystor 1kom a zanim do masy 470pF i jest to filtr przeciwzakłóceniowy,choć w przypadku subwoofera z filtrem,można go pominąć.Pozdrawiam i życzę udanych konstrukcji-Zygmunt.
To ciesze sie ze wy jestescie zadowoleni z tego co robicie byle nie bylo tak jak w tym kawale
Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną:
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nukleranym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali go do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont.
Jak nie pier***! Prawdziwy Armageddon: dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów...Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Ja pier***! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu?
Ta Polska naprawde dziwny kraj wszyscy sie na wszystkim znaja wszystko robia sobie sami i oczywiscie wychodzi im najlepiej nic dziwnego ze ludzie naprawde majacy jakies pojecie o swoim fachu jada za granice tam docenia sie jakosc wykonania a nie tylko to ze zrobi sie cos tanio i nie wazna jest jakosc .
Kucharz robi najlepsze subwoofery , piekarz naprawia auta .... a Mandaryna spiewa piosenki - to jest najdziwniejsze ! ! ! Widac z tego ze tandeta jest na topie .