Widzę, że Koledzy znają zasilacze "ze słyszenia".
Deklarowana moc 100W - jeśli jest mocą oddawaną, to w stabilizatorach "liniowych" (np. LM78XX + tranzystor(y) wykonawcze wydzieli się prawie 50W, co wymaga użycia KILKU tranzystorów wykonawczych i sporego radiatora. Nie jest to konstrukcja dla początkującego konstruktora!
A teraz krótki przykład obliczeniowy dla zasilacza z transformatorem 100VA i napięciem po stronie wtórnej 19V rms.
Napięcie szczytowe po prostowniku jest ok. 27V, a uwzględniając spadek napięcia na prostowniku i na obciążonym transformatorze - będzie to ok. 23V. Do takiego napięcia naładuje się kondensator po prostowniku.
Moc 100VA przy 19V oznacza, ze maksymalny prąd, jaki będziemy chcieli osiągnąć z tego zasilacza, to będzie ok. 5A.
Na stabilizatorze trzeba zatem wytracić ok. 23 - 15V = 8V, co przy prądzie 5A daje 40W.
O możliwości wytracenia takiej mocy decyduje RADIATOR, a nie tranzystor wykonawczy!
Jeśli użyjemy np. tranzystorów KD502, to trzeba użyć ich 3 sztuki, na radiatorze o powierzchni (w rozwinięciu) ok. 450cm2.
To jest pobieżne obliczenie, bardzo "na kolanie", ale pozwala zgrubnie oszacować wielkość projektu.
Na szczęście są dostępne handlowo TANIE moduły stabilizatorów impulsowych (np. sklep KAMAMI, moduł AVT1522, cena "na dziś" 61,- zł), których sprawność jest znacznie większa, i które "do pełni szczęścia" potrzebują naprawdę niewielkiego radiatora.