Witam,
Czy ktoś miał podobny problem (może było na forum)? Jak w temacie - po odpaleniu, gdy wyłącza się ssanie, spadają obroty, z kolektora ssącego słychać strzelanie a silnik nie trzyma obrotów. Check engine nie ma.
[Edit]
Po odpięciu kostki od przepływpmierza - zapala się check i silnik już ani nie dlawi się ,ani nie strzela.
Natomiast obroty silnika po chwili same wchodzą na maksymalne obroty. Ktoś ma jakiś pomysł?
Czy ktoś miał podobny problem (może było na forum)? Jak w temacie - po odpaleniu, gdy wyłącza się ssanie, spadają obroty, z kolektora ssącego słychać strzelanie a silnik nie trzyma obrotów. Check engine nie ma.
[Edit]
Po odpięciu kostki od przepływpmierza - zapala się check i silnik już ani nie dlawi się ,ani nie strzela.
Natomiast obroty silnika po chwili same wchodzą na maksymalne obroty. Ktoś ma jakiś pomysł?