Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Scenic 2 - DP0 problemy z wymianą usczelniacza półosi, pomocy!

polyan 13 Paź 2018 20:39 492 0
  • #1
    polyan
    Poziom 1  
    Witam, w moim scenicu z automatem DP0 odkąd go kupiłem ciekł olej ze skrzyni z lewej (krótszej) półosi, kupiłem więc uszczelniacz i 4 litry oleju na wymianę i oczytałem się wszelkich procedur i naoglądałem jak ludzie wymieniają takie simmeringi. Nie chciałem oddawać nigdzie auta gdyż nie mam żadnego zaufanego warsztatu a zależało mi by olej w skrzyni był wymieniony zgodnie z procedurami. W domu mam kanał i dosyć dużo narzędzi, więc stwierdziłem że nie będzie problemu.
    Olej spuściłem bez problemu, zacząłem rozbierać części zawieszenia. Tu już pojawiły się problemy ale na to byłem gotowy, na początku chciałem odkręcić całą zwrotnicę bez ruszania półosi (ekhm..dokręcone to jest na 280nm). Po części się to udało, ale po drodze były same problemy to z obracającym się drążkiem kierowniczym to ze sworzniem to z amortyzatorem (tu akurat mniejsze).
    Do uszczelniacza i tak dostęp jest tak fatalny, że rozebrałem wszystko i wyjąłem. Od razu zauważyłem, że na półosi (od strony wewnętrznego przegubu) jest oring oprócz uszczelniacza w skrzyni. Naczytałem się mnóstwa tematów i filmików, również zagranicznych jednak nigdzie nawet nie znalazłem wzmianki o tym, że jest tam jakiś oring. Oring był cały spękany i nadawał się tylko na wyrzucenie, muszę kupić w jakimś sklepie taki sam (nie mogę nigdzie na necie znaleźć nic dedykowanego do tego auta).
    Wyjąłem stary uszczelniacz, jednak problem jest z włożeniem nowego.
    Otóż jest to praktycznie niemożliwe, od spodu z kanału nie ma żadnego dostępu jedynie mała sczelina by wsadzić rękę ale nie widać wtedy co się robi, od strony koła skrzynia jest dosyć daleko w dodatku simering jest w takim wgłębieniu, że można tam wsadzić ledwo jedną rękę.
    Próbowałem wcisnąć simering ręką wstępnie, by potem go wklepać jakimś drewienkiem bądź rurą/nasadką. Tu jednak pojawia się problem, ze skrzyni wystaje tulejka w którą wchodzi półoś, jednak jest ona tak krótka, że praktycznie na równo z zewnętrzną ścianą skrzyni. Przez to trzeba wsadzić simering jednocześnie na tulejkę i w otwór w skrzyni co wydaje się niemożliwe. Simering nasmarowałem olejem zarówno z zewnątrz jak i z wewnątrz.
    Gdy udało mi się wcisnąć jedną stronę to wyskakuje druga, a w końcu gdy wciskałem z jednej strony to zauważyłem, że sprężynka wewnątrz zsunęła się z wargi i na szczęście założyłem ją spowrotem. Wtedy się po prostu poddałem i tak oto auto stoi całe rozebrane, bez akumulatora (by mieć jak wlać olej), bez oleju, bez zawieszenia z lewej strony. Czekam do poniedziałku i będę kontynuował, ale w obecnej sytuacji nie mam zbytnio planu działania. Nie chcę uszkodzić simeringu i nie chcę założyć go źle. Autem nigdzie teraz nie wyjadę bo nie ma oleju w skrzyni a nie uśmiecha mi się wlewać starego czy marnować nowy który i tak wycieknie bo nie ma uszczelniacza.

    Widziałem na jednym filmiku na yt fajny patent z zakładaniem simeringu w ten sposób, że wycina się kawałek plastiku z butelki, naoliwia i zwija w rurkę w środek uszczelniacza, potem to zakłada się na tulejkę wystającą ze skrzyni dzięki czemu nie ma bezpośredniego tarcia na wargi uszczelniacza i wystarczy tylko wklepać go w otwór w skrzyni a potem wysunąć plastik i voila. Problem w tym, ze gość na yt robił to na długiej tulejce a u mnie jest ona tak krótka, że ciężko jest wsadzić simering na tyle by trzymał się on sam by móc go potem doklepać.
    Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc i wskazówki jeśli ktoś już robił coś takiego u siebie, myślałem że największym problemem będzie rozbieranie zawieszenia jednak pokonało mnie coś tak głupiego jak gumowo-metalowy uszczelniacz.
    Poza tym, mam pytanie czy może się coś stać gdy w skrzyni nie będzie oleju te kilkadziesiąt godzin? Wiadomo, jest tam jeszcze z ponad 3 litry schowane ale w misce nie ma obecnie nic a uszczelniacz jest wyjęty i auto tak będzie jeszcze jakiś cas stało. Jest ciągle przechylone bo stoi na lewarku więc nie powinno raczej nic wypływać.

    Edit: Teoretycznie mógłbym z kanału wsunąć rękę i potrzymać simering "wciśnięty" z jednej strony a druga osoba z zewnątrz wklepałaby go po przeciwnej stronie, jednak boje się że sprężynka ze środka znowu "wyskoczy" i nie będę już miał żadnego sposobu by to nawet sprawdzić bo będzie po wewnętrznej stronie skrzyni.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.