Witajcie,
Oto mój problem - W tym roku przeprowadziłem się do nowo wybudowanego domu. Na górze mam grzejniki (plus podłogówka w łazience), natomiast na dole wszędzie podłogówka + grzejniki w garażu i kotłowni. Hydraulik, który robił mi instalacje zainstalował to na jednym obiegu. Nie mam sprzęgła, nie mam żadnych nowoczesnych rozwiązań, mam zamontowany zły zawór mieszający do podłogówki (Atm 343, 35-60 stopni). Niestety zaufałem hydraulikowi, który twierdził, że wszystko będzie ok. Przez moją niewiedzę i olanie tematu teraz tuż przed mrozami zostałem z dużym problemem, a z hydraulikiem kontakt się urwał.
Przy temperaturze na piecu 55 stopni, wszystkie grzejniki grzeją mocno (termostaty przy grzejnikach ustawione na 3,5/6). Podłogówka działa tylko w łazienkach (jest gorąca). Czyli na górze ciepło, na dole zimno. Przy temperaturze na piecu 45 stopni, grzejniki grzeją średnio, podłogówka w łazienkach nadal całkiem ciepła - na górze nadal ok, na dole zimno. Przy temperaturze na piecu 40 stopni, grzejniki praktycznie nie grzeją, podłogówka również. Wszędzie zimno. Na zaworze mieszającym do podłogówki Atm 343 mam ustawiony poziom 2, który odpowiada temperaturze 44 stopni, która i tak jest za duża jak na podłogówkę. Boję się ustawiać wyższą.
Przy żadnym z powyższych ustawień nie działa mi cały dół oprócz łazienki (salon, drugi pokój, jadalnia, kuchnia i hol).
Bardzo Was proszę o pomoc czy mogę zrobić coś doraźnie tak aby włączyła się podłogówka na dole, bo zdaje sobie sprawę z tego, że trzeba będzie dużo pozmieniać żeby instalacja była wykonana jak należy.
Dziękuję i liczę na Waszą pomoc
Oto mój problem - W tym roku przeprowadziłem się do nowo wybudowanego domu. Na górze mam grzejniki (plus podłogówka w łazience), natomiast na dole wszędzie podłogówka + grzejniki w garażu i kotłowni. Hydraulik, który robił mi instalacje zainstalował to na jednym obiegu. Nie mam sprzęgła, nie mam żadnych nowoczesnych rozwiązań, mam zamontowany zły zawór mieszający do podłogówki (Atm 343, 35-60 stopni). Niestety zaufałem hydraulikowi, który twierdził, że wszystko będzie ok. Przez moją niewiedzę i olanie tematu teraz tuż przed mrozami zostałem z dużym problemem, a z hydraulikiem kontakt się urwał.
Przy temperaturze na piecu 55 stopni, wszystkie grzejniki grzeją mocno (termostaty przy grzejnikach ustawione na 3,5/6). Podłogówka działa tylko w łazienkach (jest gorąca). Czyli na górze ciepło, na dole zimno. Przy temperaturze na piecu 45 stopni, grzejniki grzeją średnio, podłogówka w łazienkach nadal całkiem ciepła - na górze nadal ok, na dole zimno. Przy temperaturze na piecu 40 stopni, grzejniki praktycznie nie grzeją, podłogówka również. Wszędzie zimno. Na zaworze mieszającym do podłogówki Atm 343 mam ustawiony poziom 2, który odpowiada temperaturze 44 stopni, która i tak jest za duża jak na podłogówkę. Boję się ustawiać wyższą.
Przy żadnym z powyższych ustawień nie działa mi cały dół oprócz łazienki (salon, drugi pokój, jadalnia, kuchnia i hol).
Bardzo Was proszę o pomoc czy mogę zrobić coś doraźnie tak aby włączyła się podłogówka na dole, bo zdaje sobie sprawę z tego, że trzeba będzie dużo pozmieniać żeby instalacja była wykonana jak należy.
Dziękuję i liczę na Waszą pomoc