Kupiliśmy mało używana szokówkę. Pierwsze uruchomienie - super. Tackę pierogów zamroziła momentalnie. Testujemy dalej. Wstawiliśmy 5 tacek 60x40 co druga prowadnica. Dolna tacka zamarzła, reszta pierogów tylko schłodzona. Mrozimy dalej ten sam zestaw. Po godzinie zauważam iż temperatura nie spada tak jak wcześniej a wręcz rośnie. Szukam problemu. Jest!!! Zaszroniony parownik i to tylko dolna cześć. Powiedzmy na dole bryła lodu a na gorze ani śladu szronu. Zaczęło mnie zastanawiać czy zamrażarka działa w 100% prawidłowo. Czy szron nie powinien być wszędzie mniej więcej równomiernie. Proszę o poradę. Po rozmrożeniu i ponownej próbie zamrożenia pierogów efekt ten sam w mniejszej skali. Za każdym razem dolny wentylator zaszroniony górny ani trochę. W czym tkwi problem?