Cześć
Silnik to 1.9 TDI AHU na pompie VP. Sterowanie turbiny ciśnieniem dodatnim, zwykła turbina bez geometrii.
Ogólnie silnik jest w bardzo dobrej kondycji, jest zadbany, niedawno otrzymał nową turbinę stara przepuszczała juz olej, nowe przewody ciśnieniowe wszystkie, nowy zaworek sterownia turbiny, nowe świece żarowe silnika i podgrzewacza. Korekcje wtrysków na cieplym silniku 0,25-0,44.
Do tej pory wszysty było ok, silnik zapalał na strzała , chodził idealnie.
Nagle pojawił się następujący objaw:
Zagrzewam świece żarowe (1 raz) i odpalam. Rozrusznik musi kręcić nieco dłużej niż wczesniej, teraz jest to powiedzmy 1,5 sek (wczesniej na strzał palił). Czas 1-1,5 sekundy po odpaleniu zgubi zapłon lub dwa zapłony. Są to takie dwa lub jedno szarpięcie gdy silnik już pracuje.
Innymi słowy, odpalam i odrazu po odpaleniu (w ciągu 1-1,5 sekundy po odpaleniu) zgubi zapłon , czuć jedno lub dwa lekknie szarpnięcia.
Potem silnik chodzi już jak pszczółka i wszystko jest ok. Moc, praca, wszysko idelanie.
Problem się nasila przy niższych temperaturach.
Gdy zagrzeję świece 3 razy i dopiero odpalę to wtedy odpala na strzał a gubienie zapłowu jest prawie niewyczuwalne.
Na ciepłym silniku odpala na strzał i jest wszystko ok.
Czujniki temperatur silnika są ok - wszystkie pokazują mniej więcej tą sama temperaturę. Sprawdzane bez uruchamiania silnika na zimnym po nocy.
Jaka może być przyczyna tego że zaczął nagle odpalać nieco dłużej i wypadają mu zapłony w pierwszej sekundzie pracy ?
Silnik to 1.9 TDI AHU na pompie VP. Sterowanie turbiny ciśnieniem dodatnim, zwykła turbina bez geometrii.
Ogólnie silnik jest w bardzo dobrej kondycji, jest zadbany, niedawno otrzymał nową turbinę stara przepuszczała juz olej, nowe przewody ciśnieniowe wszystkie, nowy zaworek sterownia turbiny, nowe świece żarowe silnika i podgrzewacza. Korekcje wtrysków na cieplym silniku 0,25-0,44.
Do tej pory wszysty było ok, silnik zapalał na strzała , chodził idealnie.
Nagle pojawił się następujący objaw:
Zagrzewam świece żarowe (1 raz) i odpalam. Rozrusznik musi kręcić nieco dłużej niż wczesniej, teraz jest to powiedzmy 1,5 sek (wczesniej na strzał palił). Czas 1-1,5 sekundy po odpaleniu zgubi zapłon lub dwa zapłony. Są to takie dwa lub jedno szarpięcie gdy silnik już pracuje.
Innymi słowy, odpalam i odrazu po odpaleniu (w ciągu 1-1,5 sekundy po odpaleniu) zgubi zapłon , czuć jedno lub dwa lekknie szarpnięcia.
Potem silnik chodzi już jak pszczółka i wszystko jest ok. Moc, praca, wszysko idelanie.
Problem się nasila przy niższych temperaturach.
Gdy zagrzeję świece 3 razy i dopiero odpalę to wtedy odpala na strzał a gubienie zapłowu jest prawie niewyczuwalne.
Na ciepłym silniku odpala na strzał i jest wszystko ok.
Czujniki temperatur silnika są ok - wszystkie pokazują mniej więcej tą sama temperaturę. Sprawdzane bez uruchamiania silnika na zimnym po nocy.
Jaka może być przyczyna tego że zaczął nagle odpalać nieco dłużej i wypadają mu zapłony w pierwszej sekundzie pracy ?