Prosta robota - można z niej zrobić wszystko na nowych parametrach, bo do tych na tabliczce trudno trafić nawet da naukowca.
To, że na wirniku jest 5 par biegunów (10 biegunów) to i na stojanie każda faza ma mieć 5 cewek (10 ramek)
Obliczamy.
Ilość żłobków na fazę 48 podzielić na 3 fazy = 16 żłobków.
Ilość żłobków na cewkę 16 podzielić na 5 = 3,2 żłobków.
Ilość żłobków na ramkę cewki 3,2 podzielić na 2 = 1.6 żłobka
Wsypujemy do pełna w żłobki kolejno drut najlepiej fi 1mm - wytrzyma nawet ponad 20 A po mostku prostowniczym z trzech faz.
W zależności od obrotów narastać będzie wprost proporcjonalnie napięcie- zależne od dokładności wykonania - precyzja : 100 V x 20 A = 2000 W (jak moc na tabliczce znamionowej) - nikt nie zna obrotów i nie obliczy bo nie znana jest precyzja wykonania.
W pierwszy żłobek (np. pojemności 100 drutów) wsypujemy pierwszą ramkę pierwszej cewki , pierwszej fazy i w drugi żłobek powinniśmy wsypać 60 drutów tej samej ramki.
W drugi żłobek zmieścimy 40 drutów pierwszej ramki, pierwszej cewki drugiej fazy i w trzeci żłobek 100 drutów, oraz w czwarty żłobek 20 drutów tej samej ramki.
W czwarty żłobek wsypujemy 80 drutów pierwszej ramki, pierwszej cewki, trzeciej fazy i w piąty żłobek 80 drutów tej samej ramki.
W piąty żłobek wsypujemy 20 drutów drugiej ramki pierwszej cewki, pierwszej fazy i w szósty 100 drutów, a w siódmy żłobek 40 drutów tej samej ramki.
Mamy wsypaną pierwszą cewkę pierwszej fazy w całości - taka kombinacja jest niezbędna by ciągu dalszy tej kolejności uzyskać w stojanie prądnicy 10 biegunów (ramek) w każdej fazie - tyle samo co w wirniku.
To jest warunek budowy prądnicy synchronicznej na magnesy stałe - ilość biegunów wirnika i stojan musi być zgodna..