CYRUS2 napisał: mar_uda napisał: Jeszcze przynajmniej kilka lat temu były bloki w układzie TT w Łodzi. Podobno też w Częstochowie, a słyszałem nawet o Warszawie (chyba na Ochocie).
Skąd wiesz, że tam było TT ?
Bo taka informacja widniała w papierach administracji, taka informacja była w warunkach przyłączenia i taką informację podało lokalne ZE po skierowaniu do nich pisma z pytaniem czy na pewno się w tej kwestii nie pomylili.
Mnie to wystarczyło. Szkoda, że nie było tam kolegi - mógłby się z nimi pospierać i udowodnić, że jest TN-C, bo lokatorzy tak sobie chcą.
CYRUS2 napisał: Lokatorzy mają "zerowane". Tym co nie mieli na przeglądzie kazano wymienić gniazdko w łazience.
Jak już pisałem wcześniej - w kraju, w którym jest 38 milionów elektryków, jakiś partacz zawsze może sobie zrobić zerowanie w TT. Ale to nie znaczy, że to jest poprawne i godne szerzenia na publicznym forum.
CYRUS2 napisał: Tam nigdy nie było zalecenia na TT. Nawet być nie mogło, bo nie był rozprowadzony uziom po lokalach.
To, że kolega czegoś nie widział lub nie potrafi (a raczej nie chce) zrozumieć, to nie jest powód, żeby taki fakt negować.
TT w blokach było i pewnie jeszcze długo będzie, czy się to koledze podoba, czy nie. A jak kolega
CYRUS2 chce zmieniać układ sieci samemu - robiąc zerowanie w TT, to niech kolega to robi u siebie. Może kolegę tak uczyli w szkole i dla kolegi jest to poprawne. Elektrycy opierają się na faktach, a nie na tym, że ktoś kiedyś zrobił sobie zerowanie, bo to jeszcze nie oznacza TN-C.
CYRUS2 napisał: TT na dwóch przewodach z uziemieniem na niepewnej rurze.
Żeby to zrozumieć, trzeba się cofnąć do czasów, kiedy TT nazywało się jeszcze systemem uziemiania. W mieszkaniach w blokach oprócz oświetlenia było radio (później telewizor), młynek do kawy, a nieco później pralka frania, mająca specjalny zacisk podłączany na czas prania do sieci wodociągowej, która to sieć była w całości metalowa.
Z czasem odbiorników przybywało, ale układ sieci i instalacja się nie zmieniały, a domorośli majsterkowicze kierujący się pomysłami podobnymi do kolegi CYRUS-a, robili sobie zerowanie w TT. Zmieniała się za to sieć wodociągowana, której pracownicy byli od czasu do czasu rażeni prądem przy wymianie rur na plastikowe.
I tak to przetrwało do czasów obecnych (choć nie wszędzie, bo to i ówdzie administracja budynków była jednak świadoma konieczności zmian).
A tak na marginesie sprawdzał kolega CYRUS2 skuteczność ochrony w czasach, kiedy jeszcze rury były w większości metalowe? Ja sprawdzałem. I ochrona była najczęściej spełniona zarówno dla 10-cio, 16-sto i 20-sto amperowych wkładek bezpiecznikowych, jak i automatów z charakteryską L (bo takie wtedy były). Rozległość sieci wodociągowej zapewniała skrajnie niskie wartości rezystancji uziemienia.
Jak dla mnie EOT. Jeśli ma kolega problemy z przyjęciem do wiadomości, że TT w blokach jednak istnieje, to proponuję założyć własny wątek, a nie zaśmiecać czyjś.