Witam.
Pojawiły się dyski na nowych pamięciach Quad Layer NAND. Czy warto taki dysk kupić? Cena przystepna jednak transfer nie zbyt oszłamiajacy zapis/odczyt - 1,8/1,8.
Pamięci QLC podobno nie są tak żywotne jak poprzednicy ale dysk posiada lat gwarancji.
Chciałbym poznać wasze zdanie.
Witaj.
Jeszcze nie ma zbyt wielu chętnych, aby pakować się na minę zwaną QLC. Jeśli chodzi o QLC, to niestety pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Pamięci QLC z założenia powinny być wolne i mało trwałe. Co do trwałości - to są za krótko na rynku, aby oceniać, ale co do wydajności - test Intela, o którym wspomniałeś, plasuje go wydajnościowo w okolicach średniopółkowych dysków SATA (jeśli pisałeś 1,8/1,8 i miałeś na myśli GB/s, to chyba tylko w testach syntetycznych na pustym dysku z niezapchanym buforem - mniej sprzyjające warunki obnażają bez najmniejszego problemu słabości takiej konstrukcji).
Jak dla mnie - QLC to aktualnie porażka, pamięci jakoś drastycznie się nie polepszą - producenci mogą manipulować jedynie sprytnym buforowaniem, aby nie zarzynać dysku (redukcja ilości zapisów) i aby ten dysk miał jakąkolwiek wydajność (duży cache pomaga - wystarczy spojrzeć na serie EVO Samsunga, która pomimo korzystania z pamięci TLC wcale nie ustępowała w realnym użytkowaniu konstrukcjom z MLC, a producent nie bał się dać na ten dysk długiej gwarancji).
Co do Intela - owszem, daje 5 lat gwarancji, ale spójrz na limit zapisów (w tabelce w teście podali TBW dla tych dysków). 100TB dla dysku 512GB, 200TB dla dysku 1TB oraz 400TB dla dysku 2TB - dla mnie żenada - z prostego dzielenia da się wywnioskować, że po całkowitym dwustukrotnym zapisaniu takiego dysku gwarancji już nie ma. Oczywiście, przy normalnym użytkowaniu to chwilę potrwa, ale to źle świadczy o trwałości tych pamięci. Skoro Intel ostrożnie zakłada 200 cykli P/E na tych pamięciach, to dyski na przeciętnych pamięciach TLC w kwestii wytrzymałości zaczynają być rarytasem. Pamięci TLC wytrzymywały około 1000 cykli (przeciętnie), MLC 3000, 5000 nawet więcej.