Witam
Do dnia uszkodzenia dysk działał prawidłowo. Monitorowałem parametry S.M.A.R.T i wszystkie były OK. Używałem go w zewnętrznej obudowie i podpinałem do dekodera DVB-T w celu nagrywania audycji z TV.
Po nagraniu filmu dysk wyłączyłem - najpierw poprzez opcję usuń bezpiecznie w menu dekodera, a później wyłącznikiem sieciowym.
Po kilku dniach uruchomiłem go i objaw jest następujący - dysk jest niewidoczny w komputerze, słychać jak się rozkręca, głowica się przesuwa, po czym pojawia się stukanie. Jest chwila przerwy (kilka sekund), po czym stuka już cały czas. Po wyłączeniu słychać jak głowica wraca na miejsce i talerze przestają wirować.
Obejrzałem elektronikę dysku i zauważyłem nadpalony transil 5V. Wylutowałem go (rozsypał się), ale niestety dysk zachowuje się tak samo.
Mam pytanie - czy uszkodzeniu uległa elektronika zewnętrzna i ewentualna podmiana pozwoli odzyskać dostęp do danych? Czy raczej padła elektronika wewnętrzna dysku? Czy możliwe jest uszkodzenie mechaniczne, jeśli dzień przed awarią parametry S.M.A.R.T nie wykazywały żadnych błędów?
Czytałem, że do tego dysku można przełożyć elektronikę z innego Seagate z tym samym Firmware i Site Code, nawet jeśli pojemność dysku jest inna.
Z tym, że:
1. Jeśli padła elektronika wewnętrzna, to pewnie nie ma sensu inwestować w elektronikę zewnętrzną i raczej trzeba się pogodzić z utratą danych.
2. Czy stukanie dochodzące z dysku mogło i tak wyczyścić znajdujące się na nim dane?
Oto dokładne parametry dysku:
Seagate 500 GB
Barracuda 7200.10
ST3500630A
P/N: 9BJ046-307
Firmware: 3.AAF
Date Code: 08116
Site Code: TK
Proszę o porady i ewentualnie kontakt od osoby, która taką sprawną zewnętrzną elektronikę posiada.
Dziękuję i pozdrawiam
Do dnia uszkodzenia dysk działał prawidłowo. Monitorowałem parametry S.M.A.R.T i wszystkie były OK. Używałem go w zewnętrznej obudowie i podpinałem do dekodera DVB-T w celu nagrywania audycji z TV.
Po nagraniu filmu dysk wyłączyłem - najpierw poprzez opcję usuń bezpiecznie w menu dekodera, a później wyłącznikiem sieciowym.
Po kilku dniach uruchomiłem go i objaw jest następujący - dysk jest niewidoczny w komputerze, słychać jak się rozkręca, głowica się przesuwa, po czym pojawia się stukanie. Jest chwila przerwy (kilka sekund), po czym stuka już cały czas. Po wyłączeniu słychać jak głowica wraca na miejsce i talerze przestają wirować.
Obejrzałem elektronikę dysku i zauważyłem nadpalony transil 5V. Wylutowałem go (rozsypał się), ale niestety dysk zachowuje się tak samo.
Mam pytanie - czy uszkodzeniu uległa elektronika zewnętrzna i ewentualna podmiana pozwoli odzyskać dostęp do danych? Czy raczej padła elektronika wewnętrzna dysku? Czy możliwe jest uszkodzenie mechaniczne, jeśli dzień przed awarią parametry S.M.A.R.T nie wykazywały żadnych błędów?
Czytałem, że do tego dysku można przełożyć elektronikę z innego Seagate z tym samym Firmware i Site Code, nawet jeśli pojemność dysku jest inna.
Z tym, że:
1. Jeśli padła elektronika wewnętrzna, to pewnie nie ma sensu inwestować w elektronikę zewnętrzną i raczej trzeba się pogodzić z utratą danych.
2. Czy stukanie dochodzące z dysku mogło i tak wyczyścić znajdujące się na nim dane?
Oto dokładne parametry dysku:
Seagate 500 GB
Barracuda 7200.10
ST3500630A
P/N: 9BJ046-307
Firmware: 3.AAF
Date Code: 08116
Site Code: TK
Proszę o porady i ewentualnie kontakt od osoby, która taką sprawną zewnętrzną elektronikę posiada.
Dziękuję i pozdrawiam