Na forum przewija się dużo tematów jak podłączyć silnik trójfazowy do jednej fazy. Z tego co widziałem wszędzie polega to na dołożeniu jednego kondensatora. Jednak trafiłem na coś takiego: http://www.waterfront-woods.com/Articles/phaseconverter.htm
Nazywa się to Static Phase Converter a wersja z dodanym dodatkowo silnikiem działającym jak generator to Rotary Phase Converter ale zatrzymajmy się przy tym pierwszym. Jaki jest polski odpowiednik tego czegoś bo przyznam się że długo szukałem i nic nie znalazłem. Zakładam że nie ma znaczenia że u nas sieć 230V to N i L a w USA 240V L1, L2 (przebiegi sinusoidalne są przesunięte względem siebie o 180 stopni), bo pomiędzy N i L jak i L1 i L2 jest po prostu prawie to samo (inna tylko częstotliwość i napięcie). Czy ktoś próbował tego czegoś i czy lepiej to działa niż jeden kondensator?
Nazywa się to Static Phase Converter a wersja z dodanym dodatkowo silnikiem działającym jak generator to Rotary Phase Converter ale zatrzymajmy się przy tym pierwszym. Jaki jest polski odpowiednik tego czegoś bo przyznam się że długo szukałem i nic nie znalazłem. Zakładam że nie ma znaczenia że u nas sieć 230V to N i L a w USA 240V L1, L2 (przebiegi sinusoidalne są przesunięte względem siebie o 180 stopni), bo pomiędzy N i L jak i L1 i L2 jest po prostu prawie to samo (inna tylko częstotliwość i napięcie). Czy ktoś próbował tego czegoś i czy lepiej to działa niż jeden kondensator?