Witam
Od Dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem wymiany oświetlenia wskaźnika skali w amplitunerze Yamaha CR-620. Po odkręceniu obudowy okazało się że środek zasłany jest dużą ilością tzw"kotów" kurzowych, wydmuchałem je najpierw suszarką żony
później miękkim pędzlem doczyściłem resztę i jeszcze raz wydmuchałem. I po tym amplituner nie dość że był mało czuły przed czyszczeniem to po praktycznie ma problemy z łapanie stereo, sygnał na silnych stacjach jak Zet czy RMF to max 55% skali wcześniej było powyżej 80 % . Pytanie czy zalegający w środku kurz mógł w tak znacznym stopniu poprawiać jakość sygnału ?
Po stwierdzeniu faktu iż pogorszyła się jakość sygnału , pomierzyłem zasilacz, wymieniłem podejrzane elektrolity z których na płycie było widać wycieki, wymieniłem tranzystor mocy w zasilaczu ( TR802 ) gdyż widać na płycie że grzał się. Wartości napięcia są w normie praktycznie z odchyłkami max 0,5V .
Panowie czy dysponując tylko miernikiem i wskaźnikami w amplitunerze jestem w stanie dostroić tor p.cz bo ostawiam że tam leży problem ? tak jak to się robi z głowicami FM w Polskich tunerach z czasów PRL ? Przestrajany przeze mnie osobiście Radmor 5102 ma większą czułość niż Yamaha. Może macie jakieś sugestie co wykonać aby poprawić jakość sygnału ?
W tej chwili w miejscu Yamahy gra stary Nordmende 1050 i jak patrze na moc sygnału to Yamaha ( ta znowu bije na głowę Normende ) jest bardzo słabiutka więc to nie sprawa instalacji antenowej.
Może pomyśleć o jakimś wzmacniaczu antenowym do Yamahy ?
Będę wdzięczny za każdy pomysł jak rozwiązać problem
Od Dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem wymiany oświetlenia wskaźnika skali w amplitunerze Yamaha CR-620. Po odkręceniu obudowy okazało się że środek zasłany jest dużą ilością tzw"kotów" kurzowych, wydmuchałem je najpierw suszarką żony
Po stwierdzeniu faktu iż pogorszyła się jakość sygnału , pomierzyłem zasilacz, wymieniłem podejrzane elektrolity z których na płycie było widać wycieki, wymieniłem tranzystor mocy w zasilaczu ( TR802 ) gdyż widać na płycie że grzał się. Wartości napięcia są w normie praktycznie z odchyłkami max 0,5V .
Panowie czy dysponując tylko miernikiem i wskaźnikami w amplitunerze jestem w stanie dostroić tor p.cz bo ostawiam że tam leży problem ? tak jak to się robi z głowicami FM w Polskich tunerach z czasów PRL ? Przestrajany przeze mnie osobiście Radmor 5102 ma większą czułość niż Yamaha. Może macie jakieś sugestie co wykonać aby poprawić jakość sygnału ?
W tej chwili w miejscu Yamahy gra stary Nordmende 1050 i jak patrze na moc sygnału to Yamaha ( ta znowu bije na głowę Normende ) jest bardzo słabiutka więc to nie sprawa instalacji antenowej.
Może pomyśleć o jakimś wzmacniaczu antenowym do Yamahy ?
Będę wdzięczny za każdy pomysł jak rozwiązać problem