Witam
A ja mam inny problem, z którym nie potrafię sobie poradzić i nie wiem, gdzie tkwi błąd. Podłączałem wyłączniki rolet. Do tej pory (kuchnia, salon, sypialnia, pokój dzieci) poszło jak z płatka. Także mam przewód czterożyłowy do napędu rolet i trzyżyłowy zasilający. Podłączyłem wszystko jak trzeba, jak w poprzednich pomieszczeniach. I nic! Roleta ani drgnie! Sprawdzałem wyłącznik - jest OK. Próbowałem opuszczać rolety "na krótko" i silnik chodzi. Do napędu rolety jest kabel z czarnym, brązowym, żółto-zielonym i szarym (zamiast niebieskiego) przewodem. Zasilanie to beżowy, zółto-zielony i niebieski. Niebieski zmostkowałem z szarym, żółtozielone razem. Na beżowym zasilającym jest napięcie (sprawdziłem!) więc podłączyłem go do wyłącznika tam, gdzie jego miejsce. Dwa pozostałe czyli brązowy i czarny podłączyłem do sterowania roletą. I nic. Może jakaś podpowiedź?
A ja mam inny problem, z którym nie potrafię sobie poradzić i nie wiem, gdzie tkwi błąd. Podłączałem wyłączniki rolet. Do tej pory (kuchnia, salon, sypialnia, pokój dzieci) poszło jak z płatka. Także mam przewód czterożyłowy do napędu rolet i trzyżyłowy zasilający. Podłączyłem wszystko jak trzeba, jak w poprzednich pomieszczeniach. I nic! Roleta ani drgnie! Sprawdzałem wyłącznik - jest OK. Próbowałem opuszczać rolety "na krótko" i silnik chodzi. Do napędu rolety jest kabel z czarnym, brązowym, żółto-zielonym i szarym (zamiast niebieskiego) przewodem. Zasilanie to beżowy, zółto-zielony i niebieski. Niebieski zmostkowałem z szarym, żółtozielone razem. Na beżowym zasilającym jest napięcie (sprawdziłem!) więc podłączyłem go do wyłącznika tam, gdzie jego miejsce. Dwa pozostałe czyli brązowy i czarny podłączyłem do sterowania roletą. I nic. Może jakaś podpowiedź?