Zalany laptop, kilka kropel wina, na klawiaturę. Nie wyłączony z prądu, przechylony do góry nogami, żeby wyciekło i postawiony z powrotem. Po 5 minutach oglądania filmu obraz się zatrzymał, potem pokazał się tylko obrazek z pulpitu i wszystko wisiało. Wyłączony przyciskiem i włączony ponownie, brak reakcji dysku. Po wyjęciu i zdjęciu ochrony okazało się, że zalane zostało 3/4 elektroniki od strony ścieżek, nie układów. Strona z układami czysta, dysk też. Zamówiony został identyczny dysk, na zdjęciu poniżej:
Po lewej uszkodzony, po prawej dawca. I tak:
- przelutowany ROM ze starej PCB na nową - dysk nie rusza
- przelutowany ROM z nowej PCB na starą - dysk rusza, nie jest wykrywany
- nowa PCB ze "swoim" ROMem zamontowana do dysku - dysk rusza, nie jest wykrywany
- stara PCB ze "swoim" ROMem - dysk nie rusza
Na dysku są bardzo ważne dane, które trzeba odzyskać.[/img]
Po lewej uszkodzony, po prawej dawca. I tak:
- przelutowany ROM ze starej PCB na nową - dysk nie rusza
- przelutowany ROM z nowej PCB na starą - dysk rusza, nie jest wykrywany
- nowa PCB ze "swoim" ROMem zamontowana do dysku - dysk rusza, nie jest wykrywany
- stara PCB ze "swoim" ROMem - dysk nie rusza
Na dysku są bardzo ważne dane, które trzeba odzyskać.[/img]