Zapisywałem dosyć dużo danych na dysku 2.5cala 1TB (wcześniej był w Laptopie koleżanki, do którego włożyłem SSD). Ten HDD 1TB teraz jest w kieszenie podpinany po USB. Dysk miał partycje jak w laptopie (jakieś recovery i inne, które sobie tworzy windows, chyba tam była siódemka, a może Windows 10?). Zgrywałem tam materiał z rejestratorów, który poddawałem obróbce (wszystko na moim osobistym laptopie).
W pewnym momencie mój osobisty laptop mówi, że podłączony dysk nie jest sformatowany, czy mam sformatować. No to elektroda i czym się obecnie odzyskuje partycje/naprawia dyski i zapuściłem TestDisk.
Przelecieł QuickSeerch:
P - list files
nic nie pokazało na tych 3 dużych partycjach. O ile się nie mylę, to windowsy miały jedną partycję dla usera C:. Więc zapuściłem Continue i odpalił się Deep Search. Zapuściłem to w sobotę wieczór, rano w niedzielę było 30%, dziś rano tyle co teraz:
Nie mam komputera stacjonarnego, wszystko robię na służbowym laptopie, a uszkodzony dysk w kieszeni podpięty po USB. Nie mam też wolnego dysku o rozmiarze powyżej 1TB, aby zrobić kopię posektorową tego uszkodzonego i pracować na kopii.
Ponieważ trzeba było dojechać do pracy, to laptopa z tym dyskiem "uśpiłem", nie odpinając dysku od USB dojechałem do pracy i "obudziłem". Niby się wszystko obudziło, ale TestDisk jak stał o 8:30 na "Analise cylinder 101496/..." tak stoi w tym samym miejscu już 1.5h.
Ruszy dalej = analizuje tak długo ten obszar, czy trzeba zapuścić od nowa i nie ruszać/nie usypiać komputer na którym pracuje TestDisk?
W pewnym momencie mój osobisty laptop mówi, że podłączony dysk nie jest sformatowany, czy mam sformatować. No to elektroda i czym się obecnie odzyskuje partycje/naprawia dyski i zapuściłem TestDisk.
Przelecieł QuickSeerch:
P - list files
nic nie pokazało na tych 3 dużych partycjach. O ile się nie mylę, to windowsy miały jedną partycję dla usera C:. Więc zapuściłem Continue i odpalił się Deep Search. Zapuściłem to w sobotę wieczór, rano w niedzielę było 30%, dziś rano tyle co teraz:
Nie mam komputera stacjonarnego, wszystko robię na służbowym laptopie, a uszkodzony dysk w kieszeni podpięty po USB. Nie mam też wolnego dysku o rozmiarze powyżej 1TB, aby zrobić kopię posektorową tego uszkodzonego i pracować na kopii.
Ponieważ trzeba było dojechać do pracy, to laptopa z tym dyskiem "uśpiłem", nie odpinając dysku od USB dojechałem do pracy i "obudziłem". Niby się wszystko obudziło, ale TestDisk jak stał o 8:30 na "Analise cylinder 101496/..." tak stoi w tym samym miejscu już 1.5h.
Ruszy dalej = analizuje tak długo ten obszar, czy trzeba zapuścić od nowa i nie ruszać/nie usypiać komputer na którym pracuje TestDisk?