Witam forumowiczów,
Od wujka wpadła w moje ręce kserokopiarka FP-7713 wraz z oryginalnymi tonerami i developerem. Przebieg 30 000 kopi i jestem jego pewien w 100%. Szkoda mi ja trochę utylizować, bo jak mówi wujek chodziła do końca, a potem stała na zapleczu (warunki miała dobre, pomieszczenie ogrzewane non stop ok. 22 stC).
Odkurzyłem ją cała, wyczyszczona i przedmuchana, bęben nie posiada żadnych rys ani śladów zużycia, gdzieś czytałem tu na forum, że te bębny są w stanie nawet wytrzymać do 70 tys kopi, a bolączką tych kopiarek są korony. Wydaje mi się, że tu tkwi problem, ponieważ wychodzące ksero jest fragmentaryczne, widać jakby plamami. Jak zwiększyłem wartość "bias" to pojawiał się większy skopiowany obszar.
Chciałem wymienić sam drucik wolframowy, ale w PL nie mogę go nigdzie namierzyć w sprzedaży, jedynie u Chińczyków, ale znowu czas oczekiwania długi.
Jeszcze mam pytanie czy w tych kopiarkach druciki było 0,06 mm czy 0,08mm, bo chyba ma to znaczenie na odpowiednie ładowanie i rozładowywanie bębna?
Z tego co się zorientowałem to części są raczej nieosiągalne, bo o wymianie bębna chyba mogę zapomnieć,chyba że z jakiejś młodszej będzie możliwe podmienić i wstawić.
Chyba, że macie jeszcze jakiś pomysł jak ją podejść?
Pozdrawiam
Od wujka wpadła w moje ręce kserokopiarka FP-7713 wraz z oryginalnymi tonerami i developerem. Przebieg 30 000 kopi i jestem jego pewien w 100%. Szkoda mi ja trochę utylizować, bo jak mówi wujek chodziła do końca, a potem stała na zapleczu (warunki miała dobre, pomieszczenie ogrzewane non stop ok. 22 stC).
Odkurzyłem ją cała, wyczyszczona i przedmuchana, bęben nie posiada żadnych rys ani śladów zużycia, gdzieś czytałem tu na forum, że te bębny są w stanie nawet wytrzymać do 70 tys kopi, a bolączką tych kopiarek są korony. Wydaje mi się, że tu tkwi problem, ponieważ wychodzące ksero jest fragmentaryczne, widać jakby plamami. Jak zwiększyłem wartość "bias" to pojawiał się większy skopiowany obszar.
Chciałem wymienić sam drucik wolframowy, ale w PL nie mogę go nigdzie namierzyć w sprzedaży, jedynie u Chińczyków, ale znowu czas oczekiwania długi.
Jeszcze mam pytanie czy w tych kopiarkach druciki było 0,06 mm czy 0,08mm, bo chyba ma to znaczenie na odpowiednie ładowanie i rozładowywanie bębna?
Z tego co się zorientowałem to części są raczej nieosiągalne, bo o wymianie bębna chyba mogę zapomnieć,chyba że z jakiejś młodszej będzie możliwe podmienić i wstawić.
Chyba, że macie jeszcze jakiś pomysł jak ją podejść?
Pozdrawiam