I co było przyczyną? Dziś miałem sytuację na trasie przy 120 km/h w 1.4 mpi 8v. Chciałem zredukować na 4 bieg i wyprzedzić auto, a nagle lekkie buchnięcie i stały spadek mocy. Lampka smarowania migała, więc zjechałem na pobocze i wezwałem lawetę. W domu sprawdzam wszystko - olej jest, ale silnik kręci się jakby bez kompresji, szybko i bez oporów, i nie odpala. Czy to może być problem z rozrządem?
Aktualizacja, śruba na wale się poluzowała i rozrząd się nie napędzał. W sumie wystarczyło tylko klina wsunąć i rozrząd ustawić ale zacząłem wszystko rozbierać i zrobiłem remont silnika z wymianą sprzęgła. Teraz mam inny problem. Po spokojnej pracy na biegu jałowym auto przy następnej próbie rozruchu zaczęło szarpać. Po rozgrzaniu w miarę równo pracuje. Okazuje się że nie ma kompresji na pierwszym cylindrze. Jest ok 2 bary, a na reszcie koło 13bar. Co mogło pójść nie tak?