Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Corsa B 1.0 12V X10XE - Klekoczący rozrząd. Czy już niezbędna naprawa?

09 Mar 2020 18:02 333 19
  • Poziom 27  
    Mniej więcej od miesiąca zaczęły pojawiać się w mojej Corsie 1.0 12V stuki rozrządu. Poradzono mi dolać oleju do maksymalnej dopuszczalnej wielkości na bagnecie i obserwować czy stuki nadal będą występować. Ich ilość zmalała, ale nadal są. Pojawiają się losowo, czasami szybko cichną po rozgrzaniu silnika i przygazowaniu, czasami trwają długo nawet jeżeli silnik jest rozgrzany.

    Corsa ma przejechane 175 000 km. Nie wiem jaką ma historię napraw po poprzednim właścicielu ale przyjmuję, że rozrząd nigdy nie był wymieniany. Moje pytanie jest takie, czy należy to zrobić szybko czy może da się na tym jeszcze trochę pojeździć? Wymiana rozrządu (swag) to impreza na prawie 1400 zł czyli równowartość samochodu :(
  • Poziom 12  
    1400? Dużo wołają. Jeżeli chodzi o rozrząd to loteria, może wytrzymać jeszcze 20tys a może stanąć za 5km. Ja bym nie czekał. Ale 1400zl za rozrząd w corsie? 1. 0 12v
  • Poziom 27  
    zizimen1994 napisał:
    Ale 1400zl za rozrząd w corsie? 1. 0 12v


    Bardzo dużo. Pytałem u innych mechaników, wychodzi około 1000 zł z kompletem bez kółka zębatego. Robocizna to około 350 zł a komplety rozrządu w zależności od wersji to od 450 do ponad 700 zł.

    Chyba muszę zaryzykować i jeździć bez wymiany. Auto planuje w listopadzie zezłomować, bo kolejny przegląd to będzie już wymiana amortyzatorów i być może problemy z korozją podwozia. Szkoda, bo autko przyjemne do jazdy miejskiej, ale koszty utrzymania tego przy życiu są już za wysokie.
  • Poziom 22  
    Taki rozrząd to kupisz poniżej 400zł.Będzie to jakiś tani ryż ale można.Możesz sobie sam przekładać jak chcesz tanio.Cena 350 za taką wymianę to wcale nie dużo.
  • Poziom 10  
    Cos strasznie drogo kupywałem do 1,2 kompletne z kołami i płaciłem 50£
  • Poziom 27  
    Ktoś się orientuje, czy rozrząd firmy SKF jest w miarę ok, czy to plastelina?
  • Poziom 22  
    Skf to nie firma krzak, ale też nie najlepsza.Będzie dobry.
  • Poziom 27  
    Panowie, niestety problem jest innego rodzaju. Dzisiaj dowiedziałem się, że to nie rozrząd, ale stukające zawory/zawór.

    Czy trzeba "rwać głowicę" czy jest może jakiś inny sposób aby temu zaradzić? Olej zalany to półsyntetyk 10W40 Lotosu.

    Miał ktoś podobny problem?
  • Poziom 16  
    W takim silniku miałem przypadek właśnie dzwonienia z okolic zaworów, nie uwierzysz, ale poluzowały się wszystkie śruby na wałku ssącym.
  • Poziom 27  
    marszałekkom napisał:
    W takim silniku miałem przypadek właśnie dzwonienia z okolic zaworów, nie uwierzysz, ale poluzowały się wszystkie śruby na wałku ssącym.


    Czyli naprawa w takim przypadku polegała tylko na ściągnięciu pokrywy zaworów bez potrzeby rozbierania silnika i ściągania głowicy?
  • Poziom 16  
    Tak, ale tam to było ewidentne. Na ostatniej krzywce było tak rozkręcone że dźwignia wysunęła się ze swojej pozycji. Co ciekawe niczego nie pogięło ani nie połamało, wkręciłem wszystkie śruby na klej i po naprawie.
  • Poziom 27  
    marszałekkom napisał:
    Tak, ale tam to było ewidentne. Na ostatniej krzywce było tak rozkręcone że dźwignia wysunęła się ze swojej pozycji. Co ciekawe niczego nie pogięło ani nie połamało, wkręciłem wszystkie śruby na klej i po naprawie.


    Dzięki za odpowiedź.

    Mówimy o tych śrubach?

    Opel Corsa B 1.0 12V X10XE - Klekoczący rozrząd. Czy już niezbędna naprawa?

    Jeżeli tak, to przepraszam za pytanie, ale jakich konkretnie nasadek użyć, żeby je odkręcić? Jaki rozmiar? Pytam, bo nie mam takich i muszę je dokupić.

    BTW: czytając trochę inne tematy obawiam się, że to stukanie może być też kwestią zużytych popychaczy zaworów a te niestety są dość drogie i potrzeba ich 12.
  • Poziom 16  
    Tak, te śruby, nasadka e10 czy e12, nie pamiętam, ale poczekaj, najpierw zdejmij pokrywę i sprawdź czy to to czy coś innego.
  • Poziom 27  
    marszałekkom napisał:
    Tak, te śruby, nasadka e10 czy e12, nie pamiętam, ale poczekaj, najpierw zdejmij pokrywę i sprawdź czy to to czy coś innego.


    W zasadzie pokrywę chcę ściągnąć tylko po to aby zobaczyć na te śruby. Przy okazji zobaczę czy jest luz na łańcuszku rozrządu.

    Te śruby dokręcałeś kluczem dynamometrycznym z siłą według instrukcji, czy po prostu do oporu?
  • Poziom 27  
    Ok, na jakiś czas spokój. Przed rozkręcaniem czegokolwiek zdecydowałem się na wlanie ceramizera. Pomogło. Wszystkie stuki ustąpiły, silnik chodzi wyraźnie równiej/stabilniej i ciszej, łatwiej wkręca się na obroty.
  • Poziom 27  
    Witam ponownie,

    Niestety problem powrócił po przejechaniu ponad 300 km. Stukanie jest cichsze i rzadsze, ale pojawiło się ponownie.

    Tak to brzmi:



    Stukanie wyraźnie dochodzi w tym rejonie:

    Opel Corsa B 1.0 12V X10XE - Klekoczący rozrząd. Czy już niezbędna naprawa?

    Orientujecie się, czy jest to kwestia popychaczy czy może panewek?
  • Poziom 27  
    Dwóch niezależnych mechaników stwierdziło, że stuka któryś z popychaczy, ale delikatnie słychać również pozostałe.

    Stukanie pojawiło się jakiś czas po zmianie oleju. Mechanik zasugerował, że najprawdopodobniej poprzedni olej miał wlanego motodoktora i nowy olej bez tego dodatku wypłukał silnik i pojawiło się stukanie. Niestety wczoraj zauważyłem, że pojawiło się również dymienie z rury wydechowej (biały dym).

    Stwierdziłem, że nic nie będę robił już przy tym silniku. Wlałem motodoktora, oczywiście stukanie ucichło. Mam nadzieję, że dymienie jest związane z tym, że jest za dużo oleju, bo kilka dni temu nalałem go na maksa, czyli poza skalę na bagnecie. Do tego doszło jeszcze 300ml motodoktora wczoraj. Jeżeli auto pojeździ do grudnia kiedy mam badanie techniczne i diagnosta stwierdzi, że nadaje się ono jeszcze do dalszej jazdy, to wówczas zamawiam na auto szrocie używany silnik i robię zamianę. Silniki używane ze sprawdzoną kompresją i gwarancją rozruchową kosztują około 500 zł a przekładka drugie 500 zł. Jest to de facto ta sama cena, co komplet rozrządu, komplet nowych popychaczy oraz robocizna.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Przecie tam w większości przypadków wystarczy zmienić napinacz/ślizg
  • Poziom 27  
    goldwinger napisał:
    Przecie tam w większości przypadków wystarczy zmienić napinacz/ślizg


    Zostawiałbyś łańcuch rozrządu w tym silniku z przebiegiem 175k a wymieniły tylko napinacz i ślizgi? Koszt robocizny w warsztacie za to będzie taki sam jak za wymianę całego kompletu.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Skoro ktoś chce po taniości.
    Wymiana całego rozrządu w tym aucie w dodatku przez jakikolwiek warsztat przekracza wartość pojazdu więc odpowiedź jest prosta. Tak.
    Samemu wymienić co napisałem i pojeździ jeszcze.
    A jak nie, to jeździć do końca.