Witam,
Cały czas biję się z myślami odnośnie zakupu miniciągnika nowy/używany.
Posiadałem stary T-25 z maszynami ale ciągnik jak i większość maszyn już sprzedałem.
Do obróbki mam 68 AR ogrodzonej działki w większości to trawa rosnąca w starym sadzie
oraz 2 ha nieużytków (wysoka trawa + co tam jeszcze wyrośnie koszone 2x na rok).
Rusek z kosiarką 1.35m dawał radę z tym nieużytkiem ale w ogrodzeniu masakra.
Ciężki (robił koleiny, niemanewrowy, przez kabinę ciężko poruszać się pod drzewami).
Robiłem trochę pożyczoną kosiarką ogrodową MColluch z silnikiem B&S V-Twin 20KM.
Kosiło to z zadowalającą prędkością i miało wystarczającą manewrowość
Nowy (Kubota BX261 to koszt ok 67 tys zł) używka ST-30 to zwykle ok 28 tys brutto.
Używka kusi ceną (za 32 tys mogę mieć z kosiarką między-osiową) pytanie czy takie urządzenie sprowadzone z zachodu jest jeszcze w stanie popracować z 10 lat?
Czy idzie do 20 latka kupić jakieś części zamienne? Np do skrzyni HST, czy zestaw do remontu silnika (tłoki pierścienie, sworznie, panewki wału)?
Na plus przemawia większy silnik (1,6L w ST-30 vs 1.0 L w BX261).
Przebiegi sięgające 4000 mth (lub 14000 jak twierdzą co niektórzy)
20 lat X 7 mcy x 4 dni/mc po 8h => ~4500 mth
20 lat x 7 mcy x 20 dni/mc po 8h => 22400 mth wiec przebieg jest nie od odgadniecia.
Czy ktoś miał tego typu sprzęt i jest się w stanie podzielić doświadczeniami?
W jakim stanei kupił ile dołożył jak się sprawuje takie urządzenie czy olać
uzywkę ui kupić nówkę?
Pozdrawiam,
Robert
Cały czas biję się z myślami odnośnie zakupu miniciągnika nowy/używany.
Posiadałem stary T-25 z maszynami ale ciągnik jak i większość maszyn już sprzedałem.
Do obróbki mam 68 AR ogrodzonej działki w większości to trawa rosnąca w starym sadzie
oraz 2 ha nieużytków (wysoka trawa + co tam jeszcze wyrośnie koszone 2x na rok).
Rusek z kosiarką 1.35m dawał radę z tym nieużytkiem ale w ogrodzeniu masakra.
Ciężki (robił koleiny, niemanewrowy, przez kabinę ciężko poruszać się pod drzewami).
Robiłem trochę pożyczoną kosiarką ogrodową MColluch z silnikiem B&S V-Twin 20KM.
Kosiło to z zadowalającą prędkością i miało wystarczającą manewrowość
Nowy (Kubota BX261 to koszt ok 67 tys zł) używka ST-30 to zwykle ok 28 tys brutto.
Używka kusi ceną (za 32 tys mogę mieć z kosiarką między-osiową) pytanie czy takie urządzenie sprowadzone z zachodu jest jeszcze w stanie popracować z 10 lat?
Czy idzie do 20 latka kupić jakieś części zamienne? Np do skrzyni HST, czy zestaw do remontu silnika (tłoki pierścienie, sworznie, panewki wału)?
Na plus przemawia większy silnik (1,6L w ST-30 vs 1.0 L w BX261).
Przebiegi sięgające 4000 mth (lub 14000 jak twierdzą co niektórzy)
20 lat X 7 mcy x 4 dni/mc po 8h => ~4500 mth
20 lat x 7 mcy x 20 dni/mc po 8h => 22400 mth wiec przebieg jest nie od odgadniecia.
Czy ktoś miał tego typu sprzęt i jest się w stanie podzielić doświadczeniami?
W jakim stanei kupił ile dołożył jak się sprawuje takie urządzenie czy olać
uzywkę ui kupić nówkę?
Pozdrawiam,
Robert