Witajcie
mam kłopot z wózkiem Linde H16 a mianowicie po przekręceniu kluczyka elektromagnes (selenoid ) od razu zaciąga na maxa cięgno gazu
Wózek pracował poprawnie ale niestety silnik spalinowy tracił olej więc dałem to do speca co by zrobić wycieki, skończyło się na tym że zrobiliśmy mały remont silnika
Po odebraniu od speca zaczęły się cuda zamienione przewody ciśnieniowe , niedokręcone złączki itp ale najważniejsze że silnik od razu wskakiwał na obroty max. Wezwany spec wyregulował cięgno tak że silnik miał w miarę znośne obroty ale nie miał siły podnosić w czasie jazdy
Pognałem dziada i sam ponaprawiałem błędy i co zauważyłem :
Podczas podnoszenia czy jazdy za podnoszenie obrotów jest odpowiedzialny potencjometr . Jak dobrze rozumiem ciśnienie przesuwa tłoczek który to wychyla potencjometr . Sygnał idzie to sterownika i selenoid zwiększa obroty.
Niestety nie ma żadnej reakcji na ruch potencjometru - a właściwie jest : tylko jak gwałtownie puszczę cięgno wówczas selenoid lekko drga
Wniosek stąd że sygnał jednak dochodzi do sterownika
Pytanie : co powoduje że selenoid od razu zaciąga na maxa ?
czy może być jakiś kabelek zwarty lub przerwany i sterownik głupieje ?
a może tak jak w Still zakres oporności potencjometru jest ściśle określony ?
w still należy ustawić potencjometr tak aby początek zakresu miał 2,6 kΩ wtedy jest ok - czy tu też jest jakaś wartość graniczna ?
Pomóżcie bo wózek super - wysoki maszt taki jak trzeba -potrzebny jak nie wiem co a tu taka skucha
Teraz radzę sobie tak że odłączyłem selenoid i na sztywno ustawiłem obroty i jakoś to działa
mam kłopot z wózkiem Linde H16 a mianowicie po przekręceniu kluczyka elektromagnes (selenoid ) od razu zaciąga na maxa cięgno gazu
Wózek pracował poprawnie ale niestety silnik spalinowy tracił olej więc dałem to do speca co by zrobić wycieki, skończyło się na tym że zrobiliśmy mały remont silnika
Po odebraniu od speca zaczęły się cuda zamienione przewody ciśnieniowe , niedokręcone złączki itp ale najważniejsze że silnik od razu wskakiwał na obroty max. Wezwany spec wyregulował cięgno tak że silnik miał w miarę znośne obroty ale nie miał siły podnosić w czasie jazdy
Pognałem dziada i sam ponaprawiałem błędy i co zauważyłem :
Podczas podnoszenia czy jazdy za podnoszenie obrotów jest odpowiedzialny potencjometr . Jak dobrze rozumiem ciśnienie przesuwa tłoczek który to wychyla potencjometr . Sygnał idzie to sterownika i selenoid zwiększa obroty.
Niestety nie ma żadnej reakcji na ruch potencjometru - a właściwie jest : tylko jak gwałtownie puszczę cięgno wówczas selenoid lekko drga
Wniosek stąd że sygnał jednak dochodzi do sterownika
Pytanie : co powoduje że selenoid od razu zaciąga na maxa ?
czy może być jakiś kabelek zwarty lub przerwany i sterownik głupieje ?
a może tak jak w Still zakres oporności potencjometru jest ściśle określony ?
w still należy ustawić potencjometr tak aby początek zakresu miał 2,6 kΩ wtedy jest ok - czy tu też jest jakaś wartość graniczna ?
Pomóżcie bo wózek super - wysoki maszt taki jak trzeba -potrzebny jak nie wiem co a tu taka skucha
Teraz radzę sobie tak że odłączyłem selenoid i na sztywno ustawiłem obroty i jakoś to działa