Witam. Zakupiłem na Ebaju klon MF A1, złożony przez inną osobą, po podłączeniu palił tranzystor, zakupiłem druga końcówkę bezpośrednio z Chin i znowu to samo, jeden tranzystor po minucie grania ulega uszkodzeniu. Wykluczam błąd montażu, oprócz opisów sprawdzałem każda jedna część na mierniku/testerze przed wlutowaniem. Co może być powodem palenia się jednego tranzystor na końcówce? Schematu jako takiego nie posiadam, bo zestaw przychodzi z płytka pcb na której jest ładnie oznaczone jakie części gdzie należy wlutować.
Pasty termo i podkładki były założone pomiędzy radiator a tranzystory.
Pali się tranzystor 2SA1941 PNP, bd140 i bd139 nie uległy uszkodzeniu.
Sprawdzalem czy nie ma zwarcia, zasilacz też działa jak należy.
Zauważyłem że sama płytka zbudowana jest w dość symetryczny sposób, ale po lewej stronie 3 małe tranzystory zgodnie z rysunkami są wlutowane tak że jeden z nich obrócony jest o 180 stopni, a z prawej wszystkie 3 są skierowane w jedną stronę, czy to może być wada fabryczna i przyczyną uszkodzenia?
Pasty termo i podkładki były założone pomiędzy radiator a tranzystory.
Pali się tranzystor 2SA1941 PNP, bd140 i bd139 nie uległy uszkodzeniu.
Sprawdzalem czy nie ma zwarcia, zasilacz też działa jak należy.
Zauważyłem że sama płytka zbudowana jest w dość symetryczny sposób, ale po lewej stronie 3 małe tranzystory zgodnie z rysunkami są wlutowane tak że jeden z nich obrócony jest o 180 stopni, a z prawej wszystkie 3 są skierowane w jedną stronę, czy to może być wada fabryczna i przyczyną uszkodzenia?